Na to pytanie każda z nas musi odpowiedzieć sobie sama. Przedłużenie rzęs niewątpliwie ma swoje zalety. Do głównych z nich należy przede wszystkim możliwość odstawienia mascary na długie tygodnie. Można przestać się martwić, że tusz rozmaże się, a pod oczami pojawią się nieestetyczne ciemne podkówki. Przedłużone rzęsy zachwycają przez 24 godziny na dobę, możemy płakać, chodzić na basen a i tak będziemy wyglądać nieskazitelnie. To dobre rozwiązanie zwłaszcza dla osób, których naturalne rzęsy są krótkie. Jednak nie każdy może skorzystać z dobrodziejstwa tego zabiegu. Przeciwwskazaniami są m.in. stany zapalne, zespół suchego oka, świeżo wykonany makijaż permanentny powiek, a także niektóre alergie.
Decydując się na zabieg, można wybierać pomiędzy rzęsami z jedwabiu, rzęsami syntetycznymi z domieszką jedwabiu, a także rzęsami z włosia norek. Te ostatnie są dużo lżejsze, przez co również znacznie wygodniejsze, jednak ich koszt jest również droższy. Wybierając się na wizytę warto zarezerwować mniej więcej 2 – 2,5 godziny, tyle bowiem trwa pierwsza aplikacja. Na czas zabiegu należy wyjąć soczewki kontaktowe. Przez pierwsze 48 godzin po aplikacji trzeba chronić przedłużone rzęsy przed nadmierną wilgocią, wówczas powinno się unikać zbyt gorących pryszniców, sauny, kąpieli parowych, a także na ten czas należy zrezygnować z basenu. W czasie, gdy nasze oczy zdobią doklejone rzęsy, musimy zrezygnować z tłustych mleczek do demakijażu oraz dwufazowych płynów zawierających substancje oleiste. Można je zastąpić płynem micelarnym. Największym minusem jest konieczność uzupełniania rzęs co 4 do 8 tygodni, bowiem doklejone kępki wypadają wraz z naturalnymi rzęsami. Na pocieszenie warto dodać, że uzupełnienie rzęs jest tańsze oraz mniej czasochłonne niż pierwsza aplikacja.
Magdalena Żanka Milewska
(magdalena.milewska@dlalejdis.pl)
Komentarze