Sekret pięknej szyi
Skóra szyi jest cieńsza niż twarzy i znacznie szybciej zaczyna wiotczeć. Do tego większość z nas jeszcze przyspiesza jej starzenie.
Choć robimy to nieświadomie, to właśnie wtedy najczęściej dodajemy jej lat. O jakich błędach powinnyśmy zapomnieć?
- Spryskiwanie jej perfumami – zawarty w nich alkohol może drażnić, zwłaszcza jeśli perfumy są aplikowane na suchą i wrażliwą skórę. Dobrym pomysłem jest wcześniejsze nawilżenie szyi lub nanoszenie zapachu np. tylko za uszy.
- Zbyt skąpa pielęgnacja – większość z nas nawet dwa razy dziennie myje i kremuje twarz. A co ze skórą szyi? Ona znacznie bardziej potrzebuje wsparcia, bo jest cieńsza i pozbawiona gruczołów łojowych. Dlatego kremuj ją dwa razy dziennie. Do trzydziestki możesz stosować preparaty do twarzy, później sięgaj po specjalne kosmetyki do szyi i dekoltu – maja bogatsze składy. Od tego, co w nią aplikujesz ważniejsze jest, jak to robisz. Szyja uwielbia masaże i oklepywanie – to ją stymuluje do odnowy. Co kilka dni funduj jej peeling – lepiej wchłonie aktywne składniki kosmetyków.
- Spanie na brzuchu – pomyśl o zmianie pozycji. Po tak przespanej nocy widać na szyi podłużne bruzdy. A regularne spanie w tej pozycji, zwłaszcza po ukończeniu 40. roku życia, szybko doprowadza do utrwalenia zmian. Najlepiej jest spać na bokach, plecach lub często zmieniając położenie.
- Garbienie się – to prosta metoda do powstawania tzw. naszyjnika Wenus. Pod ta piękną nazwą kryją się poprzeczne bruzdy. Żeby się nauczyć trzymania brody wysoko, warto chodzić z książką na głowie. To mobilizuje do ściągnięcia łopatek i wzmacnia mięśnie szyi, dekoltu, dzięki temu zmarszczki są mniej widoczne.
- Opatulanie jej – zapomnij o szalach i ciasnych golfach, szczególnie tych ze sztucznych tworzyw. Okręcona nimi skóra szybko się poci, a to przyspiesza jej wiotczenie. Bywa też, że wchłania substancje, które tkaniny były prane czy barwione, przez co może reagować podrażnieniem.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze