„Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” – recenzja

Recenzja książki „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku”.
Gładka nieskazitelna skóra, długie, grube i piękne włosy – czy to wam kogoś nie przypomina?

Tak, to Azjatki, olśniewające, zjawiskowe kobiety, które zawsze świetnie wyglądają, ich skóra jest bez żadnej skazy, a kondycja włosów i paznokci wzbudza u innych kobiet zazdrość. Barbara Kwiatkowska w swoim poradniku tłumaczy nam polkom jak na rynek nie tyle polski, co na domowy kącik pielęgnacji przenieść azjatyckie sposoby dbania o urodę. Nie jest łatwo, ale autorce tego poradnika się udało. W książce znajdziemy mnóstwo sposobów na pielęgnacje skóry, paznokci i włosów. Chcąc mieć cerę jak Azjatki kupujemy różnego rodzaju kremy, odżywki, toniki i wiele innych kosmetyków dostępnych na polskim rynku. Do tego stopnia się opkupujęmy, że aż nam się półki w łazience uginają, ale po co? Nie lepiej kupić jeden kosmetyk a dobry? Może i byśmy chciały przeprowadzać takie rytuały jak Azjatki, ale nie wydaje się to takie łatwe jakbyśmy chciały. Książka „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” bardzo ułatwia nam to zadanie. Przede wszystkim z tego poradnika dowiadujemy się, że należy czytać skład kosmetyków, wiemy już jak to zrobić i co to oznacza dla naszej skóry. Tak jak w przypadku książek nie ocenia się ich po okładce to samo jest z kosmetykami, to, że atrakcyjnie wyglądają i kusząco pachną nie oznacza, że są dla nas dobre i to właśnie one są najlepszym produktem na dbanie o naszą urodę. Pani Barbara Kwiatkowska tak jak Kobieta Pracująca, którą grała aktorka Irena Kwiatkowska w Czterdziestolatku, żadnej pracy się nie bała i zgłębiła tajne techniki i rytuały Azjatek oraz omówiła wiele dostępnych na polskim rynku kosmetyków i w najprostszy możliwy sposób wyjaśniła zawiłe składy na etykietkach. „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” to uroczy poradnik, który nie tylko ze strony estetycznej zachęca nas do przeczytania tej książki, ale i ze strony logicznego i prostego tłumaczenia pomaga nam kobietom zadbać o siebie i nie robić sobie krzywdy korzystając z niewłaściwych dla nas kosmetyków. To nie jest następny bezsensowny poradnik, to książka, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdej szanującej się kobiety i dziewczyny. Wszelkiego rodzaju porady, tłumaczenia zawiłości składów kosmetyków i wyjaśnienie problemu, z jakim walczy nasza skóra, włosy i paznokcie – to przepis na zadbaną urodę, zdrową skórę i świetną książkę, jaką jest pozycja napisana przez Barbarę Kwiatkowską. Ta książka to przepis na sukces w pigułce. Serdecznie polecam każdej czytelniczce. „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” nie tylko ma piękną okładkę, ale również jest piękna w środku, a raczej treść tej książki, która daje nam mądre wskazówki urodowe.

Anna Biernacka
(anna.biernacka@dlalejdis.pl)

Barbara Kwiatkowska, „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku”, Bielsko-Biała, Wydawnictwo Pascal, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat