„Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja

Recenzja komiksu „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5”.
Są takie bajki, do których z przyjemnością wraca się nawet po wielu latach. Wystarczy zobaczyć znajomych bohaterów, usłyszeć charakterystyczne dialogi i od razu przypominają się wieczory spędzone przed telewizorem w dzieciństwie. Tak właśnie miałam podczas lektury piątego tomu „Świata Smerfów”. Tym razem niebieskie skrzaty zabierają nas w okolice Halloween, a ich przygody potrafią obudzić całkiem sporo nostalgii.

Album zawiera pięć krótkich opowieści o Smerfach i ich niezwykłych przygodach. Nie wszystkie są bezpośrednio związane z Halloween, ale każda przedstawia jakiś problem, z którym bohaterowie muszą sobie poradzić. Pojawiają się między innymi złowroga czarownica, nawiedzone ruiny, tajemnicze cienie i magiczne lustra. Nie brakuje też Gargamela, który tym razem przybiera nieco bardziej demoniczną postać. Autorzy chętnie sięgają po motywy znane z opowieści grozy, ale przedstawiają je w sposób odpowiedni dla młodszych odbiorców.

Najbardziej spodobał mi się klimat całego komiksu. Czytając kolejne historie, momentami niemal słyszałam w głowie głosy bohaterów z wieczorynki. Zdarzało mi się nawet czytać ich wypowiedzi głosem postaci, które pamiętam z dzieciństwa. To drobiazg, ale właśnie takie doświadczenia sprawiają, że lektura staje się czymś więcej niż tylko szybkim przejrzeniem kolejnego komiksu. Smerfy zachowują swój charakterystyczny urok, a ich przygody przypominają bajki, które wielu z nas zna od najmłodszych lat.

Na uwagę zasługują również ilustracje. Są ładne, kolorowe i dobrze oddają atmosferę poszczególnych opowieści. Halloweenowe motywy dodają całości odrobiny tajemniczości, ale nie sprawiają, że komiks staje się zbyt straszny dla dzieci. To raczej przyjemna dawka bajkowej grozy, w której nawet spotkanie z nadnaturalnymi zjawiskami nie oznacza, że bohaterowie są bezradni.

Smerfy i Halloween

Nie jest to obszerny album – całość liczy zaledwie 48 stron, dlatego można przeczytać go za jednym razem. Krótkie historie dobrze sprawdzą się również wtedy, gdy nie mamy ochoty na dłuższą lekturę. Myślę, że to także fajna propozycja na wieczór przed snem. Każda opowieść stanowi osobną przygodę, więc można przeczytać jedną lub dwie i odłożyć komiks na później.

„Smerfy i Halloween” to przede wszystkim sympatyczny powrót do świata znanych bohaterów. Nie szukałabym w tym albumie skomplikowanej fabuły ani wyjątkowo oryginalnych rozwiązań. Jego siłą są krótkie, lekkie historie, ładne rysunki i klimat, który potrafi przywołać wspomnienia z dzieciństwa. Dla młodszych czytelników będzie to okazja do poznania smerfowych przygód, a dla starszych – całkiem przyjemna podróż sentymentalna.

Dorota Pustelnik

Peyo, ,,Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5”, Wydawnictwo Egmont, 2026.




Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat