Jest na to rada – tightlining, czyli wypełnianie cieniem lub kredką przerw między rzęsami. W ten sposób optycznie zagęszczamy linię rzęs i imitujemy delikatną kreskę. I choć na tym można się zatrzymać - kreskę można wydłużyć i wzbogacić o wywinięte 'skrzydełko' - do dzieła!
Użyte kosmetyki:
| 1. Na całą powiekę ruchomą nałożyłam rozświetlacz z pudru brązującego Bell. Załamanie zaznaczyłam drugą stroną - czyli właśnie brązem. |
![]() |
| 2. Linię wodną pokryłam beżową kredką (pomogła otworzyć oko), następnie przeszłam do wypełnienia kredką przestrzeni między rzęsami - prawda, że wygląda bardzo naturalnie :) Następnie przy pomocy skośnego pędzla 'wyciągnęłam kreskę poza zewnętrzny kącik tworząc 'skrzydełko' bądź 'jaskółkę'. |
![]() |
| 3. Następnie tuszują górne oraz dolne rzęsy. Użyłam mascary w kolorze czarnym. |
![]() |
| 4. Usta obrysowuję i wypełniam konturówką w kolorze zgaszonego różu. |
![]() |
| 5. Koloryt twarzy wyrównuję kremem tonującym, pudruję. Kości policzkowe zaznaczam pudrem brązującym i pokrywam różem w ciepłym odcieniu. |
![]() |
| Gotowe! |
![]() |
Roksana Stępień
(roksana.stepien@dlalejdis.pl)
Fot. Roksana Stępień
Komentarze