Świetlisty makijaż i nowy sposób na kreskę - tightlining!

Świetlisty makijaż i nowy sposób na kreskę z użyciem techniki tightlining.
Kreski wszyscy znamy i, w większości, wszyscy kochamy - czasem jednak kreska nam nie wychodzi, albo wychodzi tak, że pomniejsza nam oczy.

Jest na to rada – tightlining, czyli wypełnianie cieniem lub kredką przerw między rzęsami. W ten sposób optycznie zagęszczamy linię rzęs i imitujemy delikatną kreskę. I choć na tym można się zatrzymać - kreskę można wydłużyć i wzbogacić o wywinięte 'skrzydełko' - do dzieła!

Użyte kosmetyki:

  • puder brązujący Bell
  • kredka do oczu mySecret
  • mascara Oriflame The One
  • kredka do ust Bell
  • krem CC Sensique
  • puder Joko
  • róż Oriflame The One
1. Na całą powiekę ruchomą nałożyłam rozświetlacz z pudru brązującego Bell. Załamanie zaznaczyłam drugą stroną - czyli właśnie brązem.
2. Linię wodną pokryłam beżową kredką (pomogła otworzyć oko), następnie przeszłam do wypełnienia kredką przestrzeni między rzęsami - prawda, że wygląda bardzo naturalnie :) Następnie przy pomocy skośnego pędzla 'wyciągnęłam kreskę poza zewnętrzny kącik tworząc 'skrzydełko' bądź 'jaskółkę'.
3. Następnie tuszują górne oraz dolne rzęsy. Użyłam mascary w kolorze czarnym.
4. Usta obrysowuję i wypełniam konturówką w kolorze zgaszonego różu.
5. Koloryt twarzy wyrównuję kremem tonującym, pudruję. Kości policzkowe zaznaczam pudrem brązującym i pokrywam różem w ciepłym odcieniu.
Gotowe!


Roksana Stępień
(roksana.stepien@dlalejdis.pl)

Fot. Roksana Stępień



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat