„Sześć córek” Małgorzata Szyszko-Kondej
Słodko-gorzka, pełna życiowej prawdy, napisana ze swadą powieść Małgorzaty Szyszko-Kondej należy z pewnością do wybitnych w swym gatunku. Jaki to gatunek? „Po prostu o życiu”! Ale tak, że oderwać się od tej historii nie można… A konkretnie od wielu historii, bo „Sześć córek” to co najmniej sześć opowieści do kwadratu: bohaterki, poza wspólnym ojcem, mają dzieci, wnuki, dawnych czy obecnych partnerów, przyjaciółki i znajomych…
Najstarszą od najmłodszej córki Wiktora Krasowskiego dzieli blisko czterdzieści lat, dziewczyny wychowywały się więc nie tylko w różnych związkach Wiktora, ale w różnych czasach i warunkach. W ten sposób autorka opowiada nam o PRL-u, stanie wojennym, czasie transformacji i Trzeciej RP. Czego tu nie ma? Obóz esperancki SZSP i facebook, płynąca z radia pieśń „Ukochany kraj, umiłowany kraj” i współczesne, agresywne teledyski, pochód pierwszomajowy i emigracja, kawa w dawnej „Harendzie” i zamach na World Trade Center, śmierć papieża i pędzący nie wiadomo dokąd świat współczesnej singielki po trzydziestce… Na tle błyskotliwie opisanej panoramy naszych dziejów wszystkie kobiety walczą o swe szczęście.
Jak żyć, żeby życie było jak pociąg, a nie jak stacja kolejowa, na której się stoi i czeka? – pyta Elżbieta. Chciała być artystką, miała wielki talent, wyszło, no cóż, inaczej… Agnieszka została żoną alkoholika, też miało być inaczej… Życie coś zabiera, ale i coś daje, a jego treścią jest tyleż walka z przeciwnościami losu i wiecznymi zaskoczeniami, co mierzenie się ze sobą. Czy, aby zyskać tajemniczy skarb, który kontrowersyjny ojciec, niegdyś ginekolog i Casanova, zapisał im w testamencie, bohaterki zechcą spełnić jego warunki? Grażyna ma skoczyć ze spadochronem, Alicja ma ułożyć obraz z tysięcy puzzli, Elżbieta ma zagrać na perkusji, Martyna spędzić pewien czas w klasztorze… Słowem mają wyjść poza swe przyzwyczajenia, pooglądać świat z innej perspektywy, posmakować to, co wydaje im się osobliwe, absurdalne, co przynajmniej z pozoru stoi w sprzeczności z ich charakterem i stylem życia.
Szyszko-Kondej brawurowo, z humorem, a zarazem wzruszająco splata opowieść ze wspomnień i chwil obecnych, z wahań i pewności, z marzeń, wpadek i sukcesów kobiet, które od razu stają się nam bliskie i w których każda czytelniczka odnajdzie część siebie, nawet jeśli nie jest dotknięta „klątwą nosa”, za dużego jak u Pinokia, odziedziczonego przez tytułowe córki po ojcu… Czytelniczki czeka wielka satysfakcja i przyjemność, a jeśli chwilami draśnie lub zaboli, to zdecydowanie jest to ból, po którym docenimy to, co nie boli, bo autorka pochyla się nad ludzkim życiem z wielkim wyczuciem.
O autorce:
Małgorzata Szyszko-Kondej jest pisarką i dziennikarką. Pisała reportaże m.in. dla „Zwierciadła”, „Kobiety i Życia”, „Przeglądu Reader’s Digest”, a także wiersze, opowiadania, słuchowiska radiowe, teksty piosenek. Laureatka konkursu na reportaż „Jej portret 2007”, zorganizowanego przez „Twój Styl”. Jest autorką książki „Gdzie ucieka czas taty?” wydanej w 2011 roku przez Świat Książki. Jak mówi sama autorka: „Piszę o tym, co jest w każdym z nas – głęboko i zaledwie pod skórą. O tym, co boli i co uskrzydla – o miłości, śmierci, samotności i ciągłym, cudownym zdziwieniu światem”.
Ostatnio dodane
- Świąteczny prezent?
- "Nieproszona" Freida McFadden
- "Lucky Luke. Zew Dzikiego Zachodu. Pięć opowieści o Lucky Luke’u"
- "Ptyś i Bill. Bill i Karolina" Jean Roba, Jean Bastide, Christophe Cazenove
- "Asteriks. Róża i miecz, tom 29" Albert Uderzo
- "Wujek Sknerus. Przygody w rodzinnym gronie. Biedny, stary kaczor oraz inne historie"
- "Odzew, Cthulhu" Norm Konyu
- "Adaptacje literatury. Alicja w Krainie Czarów" Xavier Collette, David Chauvel
- "Strażniczka Małych Ludzi. Halloweenowy kot Matagot, tom 6" Charline Forns
- "Światła Północy. Powrót do domu, tom 8" Malin Falch

Komentarze