Sephora, sieć salonów kosmetycznych to znana marka. Pod swoją egidą prezentuje własne produkty oraz tych największych, najbardziej znanych światowych producentów. Do sklepów sieci przychodzą nie tylko pracujące kobiety, dorastające nastolatki czy młode dziewczyny. Również dojrzałe panie znajdą tutaj coś dla siebie. Perfumy, kremy, akcesoria do makijażu to tylko kilka kategorii z oferty.
Z myślą o młodszych i nieco starszych klientkach, a zwłaszcza modowych i makijażowych blogerkach współpracujących z siecią, w miniony weekend Sephora zaprosiła specjalnych gości, by zaprezentować trendy na jesień i zimę 2012. Centrum handlowe Arkadia w Warszawie stało się sceną do pokazu prawidłowo wykonanego makijażu. Można było umawiać się na indywidualne konsultacje, ale głównymi gwiazdami byli Eric Soto - główny makijażysta Sephora USA PRO Team oraz Christian Ribot, makijażysta marki Givenchy. Pierwszy z nich pokazał nowe trendy, które dominowały niedawno na New York Fashion Week. Główną propozycją jest makijaż typu smoky eye, ale w fioletowym odcieniu. Idealne rozwiązanie dla wielu pań, ponieważ jak zapewniał Soto, fiolet pasuje do prawie każdego koloru cery. Przy silnie zaznaczonych oczach, usta pozostawiamy raczej w jaśniejszej, delikatniejszej tonacji. Ciekawa była również druga odsłona dla kobiet, które stawiają na lżejszy makijaż. Główną rolę w oprawie oczu gra tutaj czarny eyeliner oraz jego odpowiednie nałożenie. Poradą od specjalisty na trzęsące się ręce (w czasie malowania oczu) jest .. zaciskanie palców u stóp. Ponoć pomaga to znakomicie opanować prosta linię w wykonaniu eyelinera. Kolejnym gościem był Christian Ribot, reprezentujący markę Givenchy. W tym przypadku główną ideą było hasło „less is more”. Oznacza to oszczędność w ilości makijażu, naturalność osiągniętą przy użyciu kosmetyków z linii Givenchy.
Ze wszystkimi trendami Sephory można zapoznać się w sklepach oraz korzystając z porad i informacji zamieszczonych na stronach internetowych sieci.
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
Fot. Sephora
Komentarze