To miasto rozkładu, zgnilizny, obumierania, to jakby świadomy byt, żywy, a może raczej konający potwór. Niemy, a jednak uczestniczący świadek spirytystycznych seansów, świętych hinduizmu, buddyzmu, prekursor teozofii i wyznawca satanizmu... A w środku tego świata bohater, który szarpie się z miłością...
To książka silnie autobiograficzna, w której uczucia mieszają się z mroczną grozą, snującymi się duchami i wampirami, gdzie wybory bohatera wydają się skutkiem irracjonalnych przeżyć – ale czy aby na pewno?
Komentarze
Zgłoś komentarz, jeśli narusza regulamin, zawiera spam, obraźliwe treści lub inne nieodpowiednie informacje.