Warszawa przywitała czternaście dziewczyn, które przeszły do następnego etapu programu zadaniem wręcz bojowym. Miały one, bowiem zaprezentować się na konferencji prasowej zorganizowanej w atelier Gosi Baczyńskiej w dwóch strojach. Jednym wybranym z własnej walizki, takim, który ukazać miał zalety każdej z modelek, oraz w sukni wybranej z dostępnych w salonie. Zadanie może nie byłoby karkołomne, gdyby nie fakt, iż jego jury w nim oprócz Dawida i Kasi zasiadali: Gosia Baczyńska, Olivier Janiak oraz Agnieszka Jastrzębska (redaktor naczelna magazynu "Gala"). Dziewczyny miały tylko 15 minut na wybranie odpowiednich strojów i dodatków, przez co, jak określiły "szły na żywioł". Najlepsza w tej prezentacji okazała się Tamara, którą nagrodzono publikacją wywiadu i sesji w "Gali".
Czarna limuzyna zabrała uczestniczki programu do domu modelek, w którym miały one spędzić kilka najbliższych dni. Ekskluzywny, a zarazem elegancki i nowoczesny dom podobał się chyba każdej. Od razu rozpoczęła się walka o najlepsze pokój. Tamara z racji wygranego zadania do zamieszkania w najlepszym z nich, pokoju z własnym kominkiem i dużą przestronną łazienką mogła zaprosić jedną z dziewczyn, a była nią Marcelina.
W domu modelek czekały na dziewczyny aparaty fotograficzne. Dostały je by dokumentować to co będzie działo się wokół nich. Najlepsze zdjęcie z całego tygodnia miało zostać publikowane na oficjalnym blogu "Top Model".
Kolejny dzień był dniem fryzjerskiej metamorfozy. A można powiedzieć, że i dniem sporych stresów. Nie wszystkim dziewczynom zmiana wizerunku przypadła do gustu. Były łzy, przeklinanie, strach, ale królowało zadowolenie. Zmiana fryzury pozwoliła kandydatkom na polską Top Modelkę poczuć się pewnie i kobieco. Dawida zauważył, że wizyta w salonie fryzjerskim pozwoliła dziewczynom rozkwitnąć, jak pączki na wiosnę.
Kolejne zadanie, jakie jury przygotowało przyszłym modelkom nie należało do najmilszych. Co prawda miały okazję popracować nad sesją z Robertem Wolańskim słynnym fotografem gwiazd. Ale sesja w kostiumach kąpielowych o nazwie "Noc na Bali" odbyła się nad polskim morzem, w środku nocy, przy lodowatym wietrze, padającym śniegu i temperaturze -5°C. Oj mocno trzeba było udawać, że jest ciepło. Zdjęcia wykonywane były w parach. Jako, że już widać pierwsze animozje i rywalizację, nie wszystkie pary potrafiły się zgrać. Najlepiej Robertowi pracowało się z Zuzą i Klaudią oraz Asią i Olą. Ogromny szacunek wszystkich zyskały Marcelina i Ania, które odważyły się wejść do przerażająco lodowatej wody.
Zdjęcia z sesji oceniało całe jury "Top Model" łącznie z Robertem Wolańskim. Za najgorsze uznano to z sesji Oli i Kseni, ku zaskoczeniu Roberta same dziewczyny stwierdziły, że widziały lepsze zdjęcia w jego wykonaniu. Bardzo w tym zadaniu zaskoczyła wszystkich Asia i to ona została określona zwyciężczynią konkurencji. Z programem musiała się pożegnać Ksenia, która jedyną sojuszniczkę miała w osobie Joanny Krupy.
Jakie jeszcze zadania postawi przed dziewczynami jury, okaże się już w odcinku za tydzień.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Top Model; Edycja 3; Sesja na plaży; n/z Joanna Zaremska, Aleksandra Krysiak; fot: TVN / Robert Wolański
Komentarze