Naszej cerze szkodzi suche powietrze, a gwałtowne skoki temperatury, mróz i wiatr sieja na niej spustoszenie. Zniszczeniu ulegają też wciśnięte pod czapkę włosy. Jednak straty można zminimalizować, jeśli zastosujemy się do kilku rad.
Oto kilka z nich:
- Nawilżenie – na noc nie należy żałować skórze kremów intensywnie nawilżających, a przynajmniej raz w tygodniu zafunduj jej maseczkę. Warto zadbać też o nawilżenie pomieszczeń, w których przebywamy – wystarczy kupić nawilżacz powietrza albo powiesić na kaloryferze pojemnik z wodą.
- Natłuszczanie i odżywianie – zwykły żel pod prysznic warto zastąpić olejkiem do mycia, który nie tylko nie zetrze ochronnej warstewki, ale dodatkowo natłuści skórę. Jeśli kąpiemy się w wannie, lepiej zrezygnować ze zwykłych płynów do kąpieli i też zastąpić je olejkami. Po każdym myciu należy wcierać w skórę balsam intensywnie nawilżający lub odżywczy.
- Odświeżanie – raz w tygodniu warto zrobić peeling całego ciała, najlepiej taki na bazie olejku. Odświeżona skóra będzie gładsza i lepiej wchłonie kosmetyki.
- Smarowanie – na mrozie nasze usta bardzo często pierzchną i zaczynają pękać. Dlatego ochronną pomadkę lub balsam powinnyśmy mieć zawsze przy sobie i korzystać z nich tak często, jak to tylko możliwe. Warstewka kosmetyku osłoni delikatna skórę warg i zapobiegnie ich wysuszaniu.
- Zadbane włosy – zimą często nasze kosmyki tracą połysk, wyglądają na zniszczone, trudno je rozczesać, łamią się i rozdwajają. By utrzymać je w formie, warto sięgnąć po szampony i odżywki nawilżające i odbudowujące. Z kolei co dwa, trzy tygodnie na włosy powinno nałożyć się maseczkę nawilżającą lub regenerującą.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze