Natura dała im właściwości, które od wieków wykorzystujemy w kuchni i medycynie. Dzięki nowym technologiom cenne składniki jak wydzielina ślimaka czy jad żmii, mogły wzbogacić nasze kosmetyki. Coraz częściej producenci kosmetyków wykorzystują w swoich produktach naturalne składniki o silnych, potwierdzonych właściwościach. Nawet jeśli nie kojarzą się one z pielęgnacją.
Śluz ślimaka
Od wieków znany na całym świecie dzięki swoim właściwościom przeciwzmarszczkowym. Ślimaki używane były do pielęgnacji skóry już w starożytnej Grecji. Z kolei w Azji można oddać się zabiegowi polegającemu na umieszczeniu żywych ślimaków na twarzy. Wiele salonów oferuje maseczki z filtratem śluzu ślimaka. O co konkretnie chodzi? Według kosmetologów śluz ślimaka zawiera podobne właściwości jak kwas hialuronowy i kolagen. Dzięki temu napina skórę i wygładza wszelkie zmarszczki.
Jad żmii
Odpowiednik jadu żmii jest składnikiem maści i kremów przeciwzmarszczkowych. Twórcy kosmetyków tłumaczą, że „paraliżuje” on skórę dokładnie tak, jak ukąszenie prawdziwego węża, pomagając zachować gładkość cery. Porównują jego działanie do botoksu. Co więcej - nawet uważają, że jest lepszy, ponieważ uniemożliwia naturalne ruchy twarzy podczas wyrażania emocji, ale jednocześnie zmniejsza zmarszczki poprzez łagodzenie skurczy mięśni twarzy. Dlatego w kremach z odpowiednikiem jadu żmii zakochały się osoby, które boją się igieł i zabiegów w gabinetach medycyny estetycznej.
Zmarszczki mimiczne pojawiają się na naszej twarzy na czole, wokół oczu i ust. Odpowiednik jadu żmii pomaga w walce z oznakami starzenia na całej twarzy.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze