Bez Facebooka, Twittera i Naszej Klasy
Nie ma się co oszukiwać - większość z nas jest uzależniona od Facebooka. Nie umiemy spędzić dnia nie zaglądając na niego. Służy nam chociażby do sprawdzenia, co ciekawego dzieje się u naszych znajomych. Jeśli nie zaglądamy na „fejsa”, to oglądamy profile koleżanek na Naszej Klasie. Wśród wielu ciekawych wpisów na koncie jednej z nich możemy zobaczyć zdjęcia z rodzinnych wakacji w Egipcie. Tak się zmieniła, ze gdyby nie fotki na jej profilu, mogłybyśmy nie rozpoznać jej na ulicy.
Politycy często korzystają z Twittera, żeby przekazać nam to, co ostatnio zrobili, podzielić się myślą na dany temat lub informacją o tym, czego jeszcze zamierzają dokonać. Wiele znanych firm trafia do nas właśnie za pomocą wyżej wymienionych narzędzi internetowych. Gdyby zabrakło Internetu, większości z nas ciężko byłoby w tani sposób komunikować się z otoczeniem.
Wszyscy spotkamy się na poczcie
Wyobraźmy sobie taką sytuację: nie mamy dostępu do Internetu i nie możemy tą drogą zapłacić rachunków - musimy płacić na poczcie. Zbliżają się Święta, dlatego kolejka w urzędzie jest bardzo długa. Spotykamy w niej panią Wandzię - sąsiadkę z piątego piętra. Z nudów rozmawiamy z nią o tym, jak przygotować pierogi. Do naszej rozmowy przyłączają się inni kolejkowicze, każdy z nich dzieli się swoimi przepisami na świąteczne dania. Po spędzeniu ponad godziny na poczcie opłacamy rachunki i kupujemy dziesięć świątecznych kartek, by wysłać je do rodziny i znajomych. Jakbyśmy mieli dostęp do sieci, to bez wychodzenia z domu załatwilibyśmy wszystko w piętnaście minut i taniej by nas to kosztowało.
Nie mając Internetu nie możemy też zamówić prezentów przy jego użyciu, dlatego z pocztowej kolejki przenosimy się do sklepowej. To samo robi nasza sąsiadka pani Wandzia. Ta szybka kobieta zajęła nam już miejsce w kolejce do kasy. Kolejce, która jest tak długa, że spokojnie zdążymy zrobić zakupy, zanim nastąpi płacenie. Niestety, gdy dochodzimy do działu zabawek, chcąc kupić wymarzony upominek dla dziecka, okazuje się, że właśnie się one skończyły. Musimy czekać godzinę na dostawę. Zastanawiamy się kiedy uda nam się przygotować do Świąt? Jakbyśmy miały Internet, to zamówiłybyśmy wszystko na allegro albo na e-bayu.
Edukacja
Na ogół ucząc się najmniej czasu mamy na wypożyczenie książek. Niezbędne informacje w większości zdobywamy przez Internet. Jednak czym wyższy stopień edukacji, tym bardziej fachowej wiedzy potrzebujemy i musimy sięgnąć po publikacje naukowe. Mając dostęp do sieci zamawiamy je sobie za pomocą komputera nie wychodząc z domu i odbieramy z biblioteki w dogodnym dla nas momencie. Unikamy w ten sposób niepotrzebnego stresu, nie musimy bać się o to, że nie otrzymamy potrzebnej nam książki, bo została już wypożyczona albo nie ma jej w zasobach biblioteki. Gdyby nie Internet nie byłoby tego udogodnienia, tak pomocnego podczas sesji.
Bilety na samolot
Dostęp do sieci przydaje się również przy rezerwowaniu biletów na samolot. Przy porannej kawie w kilka minut, nie wychodząc z domu, możemy zarezerwować bilet, a nawet go kupić. Bez dostępu do sieci trudno by nam było nie jadąc na lotnisko sprawdzić czy są wolne miejsca na dany lot, nie mówiąc już o zakupie biletu.
Nie wyobrażam sobie dnia bez Internetu, pewnie tak, jak wiele z was. Jednak warto pamiętać, że wszystko ma swoje dobre i złe strony. Skype nie powinien zastępować nam rodzinnych spotkań, a zamiast pozwalać dziecku siedzieć cały dzień na Facebooku, warto z nim porozmawiać, a jego znajomych zaprosić na podwieczorek do naszego domu.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze