Kobiety będą demonstrować w różny sposób: przede wszystkim te Panie , które mogą sobie na to pozwolić mają wziąć urlop i nie iść do pracy. Studentki mają zamiar nie przyjść na zajęcia, co zresztą uszanowały niektóre uczelnie, odwołując poranne wykłady. Inne Panie poprostu mogą zmiejszyć aktywność zawodową, czy zwolnić przy pracach domowych. Panie też wyjdą na ulice w różnego rodzaju marszach i pikietach. Ważne, zeby się dla wyrażenia poparcia ubrać się na czarno - stąd nazwa "czarny poniedziałek". Wszystko po to, aby pokazać, że kobiety stanowią ponad połowę społeczeństwa i ich nieobecność w życiu społecznym może bardzo utrudniać funkcjonowanie Państwa.
Organizatorami protestów są różne organizacje i środowiska kobiece.
redakcja@dlalejdis.pl
fot. freeimages