Dzień Dzikich Kwiatów z Fundacją Rodziny Sadowskich

Pasieki Rodziny Sadowskich zapraszają na event,
Już 6 czerwca Fundacja Rodziny Sadowskich zaprasza do wspólnego świętowania Dnia Dzikich Kwiatów.

Z tej okazji w Parku Północnym w Płocku wysiane zostanie 1300 m2 kwietnej łąki, która powstanie przy wspólnym zaangażowaniu Urzędu Miasta Płock, dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 23 w Płocku oraz zawodniczek żeńskiej drużyny piłkarek nożnych Wisły Płock.

Wysiewanie kwietnych łąk to niezwykle cenna, a zarazem najprostsza działalność człowieka, dzięki której pszczoły i inne zapylacze znajdują przyjazne miejsce do życia. To dlatego od czterech lat  Pasieki Rodziny Sadowskich zapraszają wszystkich kupujących do wspólnej troski o środowisko,  w okresie od kwietnia do czerwca dołączając do przesyłek z miodem i zdrową żywnością saszetki z wyselekcjonowanymi nasionami takich roślin jak:  facelia, czarnuszka, koniczyna biała, nostrzyk, chaber i ogórecznik. Do tej pory rozdano już 100 tysięcy takich paczuszek, z których wyrosły połacie przydomowych łąk i doniczkowych łączek.

Dzień Dzikich Kwiatów, który przypada 6 czerwca, stanie się doskonałą okazją, aby świętować piękno naturalnej przyrody, a do tego jeszcze  mocniej wspomóc miejskie owady zapylające. W tym roku Fundacja Rodziny Sadowskich, we współpracy z Urzędem Miasta Płock,  po raz pierwszy włączą mieszkańców Płocka, w tym także dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 23, do wysiewania kwietnej łąki. W wydarzeniu uczestniczyć będą również zawodniczki żeńskiej drużyny piłkarek nożnych Wisły Płock. Akcja ma charakter otwarty i może w niej wziąć udział każdy, kto tego dnia znajdzie czas i siły do pracy.

Do wysiania przygotowano prawie 6 kg nasion roślin miododajnych, z których wyrośnie łąka o powierzchni ok 1300 m2. Już za 6 tygodni odwiedzający park, a przede wszystkim owady, będą mogły cieszyć się pachnącym i pełnym kwiatów dzikim ogrodem w środku miasta.

Jak tłumaczy Arkadiusz Sadowski – założyciel Fundacji Rodziny Sadowskich: „Każdy z nas może zrobić bardzo dużo, a razem jesteśmy naprawdę w stanie zmieniać świat. Wystarczy, że przestaniemy w naszych ogródkach oraz w miejskiej przestrzeni skupiać się na idealnym trawniku , lecz pozwolimy także rosnąć kwietnym łąkom. To jest rzeczywista pomoc, dzięki której pszczoły mają naturalne źródło pożywienia i nie męczą się wyłącznie z monokulturami.  Na całym świecie problem z tego typu rodzajem upraw  polega na tym, że siejąc kilkaset hektarów np. rzepaku zapewniamy pszczołom pokarm, którego nie są w stanie zebrać, po czym kwiaty przekwitają i owady nie mają żadnego innego źródła pożywienia, bo nic więcej na tych polach już nie rośnie. Nawet chwasty, jak np. chaber – niekorzystne dla rolnika, cenne dla pszczół, zostały wytrzebione. Dlatego wysiewanie łąk kwietnych wypełnia tę lukę. Zabiegajmy o to, by polne kwiatki rosły w doniczkach, na balkonach, na skwerach i w parkach. Będzie nie tylko ładniej, bo kolorowo, ale przede wszystkim bardziej przyjaźnie dla owadów”

Fot. Materiały prasowe
Informacja prasowa

Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat