FACET MOJEJ ŻONY

A oto współczesny mąż – jak trzeba ugotuje, pozmywa, jak trzeba pójdzie do pracy – nawet jako niania. Jak trzeba zgodzi się nawet na drugiego faceta.

„A co będę kontrolować, ja nie z takich…” – mówi – „to jest jej życie i jej wybory, ja jestem bezkonfliktowy. Zresztą facet mojej żony to miły gość…” Idealny mąż kobiety wyzwolonej? Dlaczego więc nie da się z nim wytrzymać?
„Facet mojej żony” to opowieść o mężczyźnie, który za wszelką cenę próbuje sprostać kobiecym wymaganiom. Sławomir Pacek wciela się w bohatera, który rozbrajająco szczerze opowiada widzom swoją historię. Historię ogromnej miłości, na którą postawił wszystko. Historię zwykłego mężczyzny, który ‘próbuje się połapać w tych kobiecych sprawach’. Autentyczny, przejmujący, prawdziwy i współczesny teatr jednego aktora.

FRAGMENTY RECENZJI:
„W monodramie "Facet mojej żony" mamy z kolei portret mężczyzny. Zdanowska pokazuje tak zwanego prostego człowieka, bohatera pojawiającego się w prozie Marka Nowakowskiego i Kazimierza Orłosia czy wczesnych filmach Krzysztofa Kieślowskiego, jakiego najczęściej widujemy w dokumentach czy reportażach, z reguły z butelką piwa w ręku, traktowanego jako element pejzażu. Tymczasem autorka stara się pokazać jak funkcjonuje i dlaczego jego życie ułożyło się tak, że to inni dyktują mu warunki. Jest blisko bohatera, opowiada jego historię szczegółowo, wbrew trendom do skrótu, montażu i efektownych puent.” /„Teatr moralnego niepokoju” Kalina Zalewska, jurorka Komisji Artystycznej 18. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, e-teatr.pl, 18-01-2012/.
„Spektakl jest wyciszony i ascetyczny. (…)Bardzo spokojny i oszczędny styl gry w połączeniu z minimalistyczną scenografią i kameralną salą, wytwarzają niemal intymny nastrój spotkania.(…) głos w debacie na temat, który wielu żywo interesuje i bezpośrednio dotyczy.” /”Kryzys męskości?”, Agata Łuksza, Nowa Siła Krytyczna, 16-12-2011/
„(…) Na scenie Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej, gdzie gościnnie gra swoje spektakle Teatr Młyn, dystans dzielący aktora od pierwszego rzędu wynosi parę metrów. Owa bliskość została wpisana w scenariusz spektaklu: jest warunkiem jego udanej realizacji. Nie dziwi, że reżyserka, jak doświadczyłam na premierze, stara się dbać, aby pierwsze rzędy widowni były zawsze zajęte. Widz i aktor – spowiednik i spowiadający się – znajdują się możliwie blisko siebie, ale nie przekraczają dzielącej ich granicy. Wyniku spowiedzi nie podaje się do publicznej wiadomości – pozostaje ona tajemnicą. A co najważniejsze: to nie widownia wzywa postać do składania zeznań, to postać wychodzi do nas – wyczekująco ukrytych w mroku widowni/konfesjonału – aby podzielić się z nami swoją winą.( …) /„Notatki po premierze”, Zofia Smolarska, Teatrakcje.pl/

Scenariusz i reżyseria: Natalia Fijewska-Zdanowska
Występuje: Sławomir Pacek
Muzyka: Filip Dreger
Reżyseria światła: Mikołaj Malesza

Premiera:  7 listopada 2011
Miejsce: Scena Staromiejska SCEK, ul. Jezuicka 4, Stare Miasto, Warszawa.
Produkcja: Fundacja Artystyczna MŁYN
Spektakl zrealizowany dzięki wsparciu: Miasta Stołeczne Warszawa
Partner: Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej oraz Teatr Powszechny im Zygmunta Hubnera w Warszawie

Teatr Młyn, /Warszawa

Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat