Klimowicz uważał się za biblijnego proroka Ilję, zbudował cerkiew i założył w Wierszalinie nową stolicę świata. Do dzisiaj w wielu domach wiszą jego „foto-ikony” ozdobione haftowanymi ręcznikami i kwiatkami z bibułki. W jego “Dzienniku snów i widzeń” pojawiają się motywy, które są bliskie Swedenborga albo Blake”a, a to był człowiek, który miał właściwie jedną książkę w życiu – Biblię. Wszystko inne, jak informacje polityczne czy urzędowe, dochodziły do niego ustnie. A poza tym, to był chłop, który na co dzień uprawiał ziemię, rąbał las, oporządzał konia, zbierał żniwa. Kiedy Ilja zapowiedział koniec świata, wszyscy się doń przygotowywali, a koniec świata nie następował. Wierni chcąc przyspieszyć jego nadejście, postanowili ukrzyżować proroka, by powtórzył mękę Jezusa Chrystusa. Mieli do tego gotowy scenariusz – Ewangelię. To takze opowieść o grupie ludzi, która, na swój sposób, chciała nadać światu sens i podporządkować rzeczywistość własnym marzeniom.
Zainteresowałem się tą historią, bo – jak w kryształowej kuli – odbijają się w niej wszystkie utopie, w których przyszło nam żyć w XX wieku: chrześcijaństwo, komunizm i nacjonalizm, pomieszanie kultur, narodów, jezyków i religii. Okazało się, że z tym bagażem weszliśmy w XXI wiek i nic nie wskazuje na to, że uda nam sie go pozbyć, a wszystko, że przytlacza nas coraz bardziej. /Tadeusz Słobodzianek/
Obsada:
Ilja – Andrzej Seweryn
Wiera – Izabela Dąbrowska
Olga – Agata Wątróbska
Wasyl – Paweł Domagała
Rotszyld – Łukasz Lewandowski
Pałaszka – Magdalena Smalara
Bondar – Marcin Sztabiński
Marczuk – Maciej Wyczański
Charyton – Michał Czernecki
Aćko – Robert T. Majewski
Młoda – Paulina Kinaszewska
Ojciec – Stanisław Jaskułka
Pijanica – Tadeusz Chudecki
Reżyseria – Ondrej Spišak
Scenografia – František Liptak
Kostiumy – Jan Kozikowski
Przygotowanie wokalne – Tetiana Sopiłka
Owszem Ilja Klimowicz był i działał w Wierszalinie w gminie Krynki, w województwie białostockim. Ale obraz wyznawców gromadzących się wokół swego Proroka, oczekujących na dokonywane przezeń cuda, spodziewających się w najbliższy wtorek końca świata, jest odwiecznym obrazem ludzkości, zdarzającym się w każdej epoce i pod każdą szerokością geograficzną. /Jerzy Pilch/
Ta karykaturalna „pasja proroka Ilji” ma w istocie głęboki wymiar. Kryje się w niej prawdziwy ból, cierpienie, bieda ludzkiego losu. Jeden z chłopów wyraża to bardzo prosto: „Czemu wszędzie świat taki zasrany zrobił się, że ni żyć na nim, bladź, ni umierać? Czemu?” /Wojciech Majcherek /
Teatr na Woli, Warszawa