Spotykała się ze skamandrytami w restauracji Ziemiańskiej w Warszawie, a z Witoldem Gombrowiczem – w kawiarni Zodiak.
Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego zaprasza na warszawską premierę monodramu „Ginczanka: Przepis na prostotę życia” w wykonaniu Agnieszki Przepiórskiej.
Po rosyjsku Suzanna, po hebrajsku i w jidysz Szoszana, a po polsku – Zuzanna. Zuzanna Ginczanka, znana także jako Zuzanna Polina Gincburg, była piękna, utalentowana i podziwiana. Mówiono: Tuwim w spódnicy, Gwiazda Syjonu, Rachela z Wesela Wyspiańskiego. Żydówka, Rosjanka, Cyganka czy jednak Polka? Chciała być Polką i do tej wyśnionej, wymarzonej Polski przez całe życie ją ciągnęło. Do języka, ludzi, książek i miejsc. Jako poetka nie miała łatwo. Mężczyźni widzieli w niej trofeum, ciało, dziewczynę, z którą warto się pokazać, ale niekoniecznie dyskutować.
Ostatni rok życia spędziła w Krakowie, ukrywając się w kamienicy przy ul. Mikołajskiej 26. Prawie nie wychodziła z mieszkania, jej „ormiańskie papiery” wydawały się zbyt słabe. Mimo to pod koniec wojny została aresztowana przez Gestapo. Zginęła w wieku 27 lat. Jako mała dziewczynka Zuzanna klęczała przebrana za anioła w witrynie sklepu w Równem. Żywa reklama zbliżających się Świąt. Może jej życie było życiem anioła zesłanego na ziemię w złym czasie i w złym miejscu?
Po sobotnim spektaklu (2 kwietnia) odbędzie się spotkanie z aktorką Agnieszką Przepiórską, które poprowadzi kurator cyklu Mateusz Nowak.
W spektaklu wykorzystano fragment filmu z Zuzanną Ginczanką z kawiarni Adria w Warszawie (1936) dzięki uprzejmości United States Holocaust Memorial Museum (gift of Juliet Brayan Archive).
Fotografie archiwalne Zuzanny Ginczanki dzięki uprzejmości Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
„Ginczanka: Przepis na prostotę życia” projekt "Mono w Instytucie” Agnieszka Przepiórska
Instytut Teatralny w Warszawie
ul. Jazdów 1
Fot. Dawid Ścigalski
Informacja prasowa