Autorkami i równocześnie bohaterkami książki są Anna Kaszubska – Polka i pisarka oraz Zargan Nasordinova – muzułmanka i uchodźczyni z Czeczenii. Kobiety różni niemal wszystko – język, kultura, religia, pochodzenie, poglądy, doświadczenia, a łączy je samotne macierzyństwo i życie naznaczone chorobą. „186 szwów. Z Czeczenii do Polski. Droga matki” to poruszająca opowieść o sile przyjaźni, miłości i walce o życie. Książka ukazała się 2 marca nakładem Edipresse Książki.
„186 szwów” to nieprawdopodobna opowieść o macierzyństwie, miłości, odwadze, strachu i cierpieniu, o poszukiwaniu spokoju, dobra, bezpieczeństwa i ciepła. Prawdziwa historia siostrzanej relacji dwóch kobiet, które mogłyby nigdy się nie spotkać i nawet nie wiedzieć o swoim istnieniu, jednak los chciał inaczej. Jak do tego doszło? Co przywiodło Zargan do Polski? Jaka była Jej droga? Jak powstało Jej tytułowe 186 szwów? Czy wojna już się dla niej skończyła? Co dalej? Na te i inne pytania Czytelnik znajdzie odpowiedzi w książce.
Opowieści Zargan dojrzewały we mnie latami. Wreszcie, kiedy zachorowałam i w mojej szpitalnej karcie wpisano „wysokie ryzyko zgonu”, uznałam, że to najwyższy czas, aby przekazać światu te opowieści. Zrobiłam to, gdyż głęboko wierzę, że mają one moc zmieniania ludzkich serc i świata. Dodatkowo dla Zargan była to forma terapii, a dla mnie szansa, żeby na nowo odkryć, jakim cudem jest życie. W efekcie powstała książka o głębokim antywojennym przesłaniu. Taka, o którą woła dzisiejsza rzeczywistość.
– Opowiada o książce Anna Kaszubska.
Chociaż wydaje się, że „186 szwów” mogłoby przytłoczyć czytelnika, może być wręcz odwrotnie. Historia Zargan i Anny udowadnia, że życiowe trudności mogą jednoczyć i wzmacniać. Choć każda z bohaterek jest tak naprawdę samotna w swojej chorobie, potrafią połączyć siły i wzajemnie się wspierać w walce o życie i zdrowie. Ten trud staje się pierwszą wspólną przestrzenią, w której przyjaźń bierze górę mimo różnic dzielących kobiety. Dodatkowo ich dialog w naturalny sposób buduje macierzyństwo. Anna samotnie wychowuje trzy córki, natomiast Zargan ma czwórkę dzieci, na których psychice wojna odcisnęła nieodwracalne piętno. To wszystko sprawia, że autorki książki darzą się coraz głębszą przyjaźnią, zapewniając sobie bliskość i siłę do walki z przeciwnościami losu.
Dla mnie jednak Zargan wciąż biegnie. Biegnie na czele peletonu, w którym są Jej dzieciaki, rodzina, przyjaciółki i ja także, razem z moimi dziewczynkami. Wszyscy staramy się dotrzymać Jej kroku. Ale to niełatwe. Ma nadludzką siłę, która musi pochodzić wprost z samego nieba, i wzmacnia się, kumuluje w Jej wnętrzu. Choć tyle razy na moich oczach bladła, słabła, ledwo szła, trzymając się ściany, tyle razy wątpiła, płakała, to jest najsilniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek spotkałam. Pokazała mi mocną stronę kobiecości. Pokazała, jak dawać, nie mając nic. Pokazała honor, dumę i odwagę. Pokorę wobec życia. Jej dom zawsze stoi otworem dla mnie, moich córek, mojej rodziny i przyjaciół. Zawsze są dla nas słodka herbata, Jej ciepłe dłonie, niebieskie mądre oczy, złote serce i łzy współczucia. Biegła z opanowanej wojną Czeczenii, szukając spokoju. Biegła przed siebie, byle dalej od spadających bomb i świstu kul, od głodu i strachu. Dotarła do Polski, dalej się nie dało.
Wspomnienia Zargan to obrazy tragedii, przytaczane z fotograficzną dokładnością, które przybliżają odwagę oraz determinację bohaterki. Muzułmanka samotnie, jako jedyna pielęgniarka, opiekowała się rannymi, a za sale szpitalne miała do dyspozycji puste wagony porzuconego pociągu. Opowiada także o jednej z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu, kiedy dla dobra ukochanego syna zdecydowała się oddać go w ręce nieznanej Rosjanki, która mogła zapewnić chłopcu odpowiednie leczenie w Moskwie i tym samym uratować mu życie. Traumatyczne doświadczenia Zargan przeplatają się jednak ze wspomnieniami sprzed wojny, również tymi radosnymi. Bohaterka zdradza, jak wyglądało życie kaukaskiej ludności i dzieciństwo w rodzinnym domu. Wyniesiona stamtąd tradycyjna czeczeńska gościnność przejawia się w jej zachowaniu do dziś – choć Zargan posiada niewiele, zawsze hojnie dzieli się, tym co ma.
Kaszubska i Nasordinova w swojej osobistej historii poruszyły uniwersalną tematykę wojny i jej ofiar, przymusowej emigracji i uchodźców. Książka w autentyczny sposób dostarcza wiedzy o brutalnym świecie konfliktu zbrojnego, czym skłania do refleksji nad jego konsekwencjami. Z książki „186 szwów” czytelnicy dowiedzą się również, dlaczego warto pomagać innym i jak robić to w odpowiedni sposób.
Fundacja Przyjaciółka uruchomiła subkonto, na które można wpłacać pieniądze, aby wesprzeć rodzinę Zargan Nasordinovej i pomóc im w zmaganiach z trudami codzienności.
Fundacja Przyjaciółka, ul. Wiejska 19, 00-480 Warszawa, mBank PL72 1140 1010 0000 5494 1000 1001 z dopiskiem „Pomoc dla Zargan”
O autorce:
Anna Kaszubska – Absolwentka Wydziału Pedagogicznego na Uniwersytecie Warszawskim. Pisarka, wykładowczyni, animatorka, wolontariuszka. Autorka wielu bajek dla dzieci, m.in. do zbioru „Bajkoterapia”, zbiorów „Bajkowa Mozaika”, „Bajki pełne miłości” oraz książki „Muzyka świata”, która weszła do kanonu lektur szkolnych. Do swoich projektów zaprosiła m.in.: Halinę Mlynkovą, Conrado Moreno, Michała Piróga, Weronikę Marczuk, Justynę Steczkowską, Ewę Błaszczyk, Krzysztofa Ziemca. Jej książki wsparły dotychczas fundacje: Polskie Forum Migracyjne, Mecenat Sztuki oraz Fundację Ewy Błaszczyk „A Kogo?”.
Dane wydawnicze:
Autorzy: Anna Kaszubska, Zargan Nasordinova, tytuł: „186 szwów. Z Czeczenii do Polski. Droga matki”, Edipresse Książki, ISBN 9788379452347, cena: 39,90 zł, oprawa: twarda, format: 130 mm x 195 mm, liczba stron: 198, data premiery: 2 marca 2016 r.
Komentarze