Produkcja Beaujolais Nouveau we Francji świętowana jest fajerwerkami. W wielu regionach kraju przez tydzień odbywają się festiwale i jarmarki. Najhuczniejsza zabawa ma miejsce w mieście Beaujeu, stolicy regionu Beaujolais, do którego zjeżdżają się winiarze z całego świata, by wziąć udział w paradach czy pokazach sztucznych ogni.
Zgodnie z francuskim prawem, pierwsza butelka młodego Beaujolais zostanie otwarta 21 listopada 2013 roku o godzinie 00:01. Pół godziny wcześniej zdegustować wino mają prawo wyłącznie winiarze.
Beaujolais Nouveau to lekkie, czerwone wino z aromatem wiśni, o owocowo-kwaskowym smaku i jasnofiołkowej barwie. Powstaje ono w kilka tygodni od zebrania winogron z gatunku Gamay, które pochodzą z prowincji Francji o nazwie Beaujolais. Po winobraniu winogrona poddawane są procesowi tzw. maceracji węglowej, w niektórych przypadkach następuje po tym również proces pasteryzacji.
Mimo iż jest to wino czerwone, najlepiej smakuje podawane schłodzone do temperatury 14-16 stopni. Pije się je do czerwonego mięsa, wędlin i serów.
Wino Beaujolais Nouveau produkuje się już niemal od stu lat. Początkowo, jako tani i smaczny napój, podawany był z okazji zakończenia żniw. Z czasem przekształciło się to w święto wina, a obecnie Beaujolais produkowane jest na masową skalę - ponad 1,2 mln hektolitrów rocznie. Na świecie zbiory Beaujolais świętuje się dopiero od 1985 roku.
W regionie Beaujolais znajduje się około 4000 winnic, w których wytwarza się dwanaście oficjalnie zatwierdzonych typów tego wina. Młodego wina nie powinno się długo przechowywać, należy je pić zaraz po wydaniu. Tylko niektóre bardzo dobre roczniki, jak np. z 2000 r. mogą być spożywane kilka lat później.
Wielu sommelierów i znawców wina nie uznaje „fenomenu” Beaujolais Nouveau i nie zalicza go do win wykwintnych.
W dobrych latach zbioru winogron Gamay w winie można wyczuć wyraźną świeżość i owocowy smak. Jednak w złych latach wino według nich praktycznie nie nadaje się do picia. Za ogromny sukces tego gatunku wina odpowiada bowiem doskonały marketing jego wytwórców. Na winie zarabiają nie tylko jego producenci, ale i np. restauratorzy, którzy pod koniec listopada za butelkę Beaujolais liczą sobie nawet ok.100zł.
Sukces tego wina spowodował, że i w innych regionach Europy rozpoczęto produkcję młodego wina. Jest tak m.in. we Włoszech, gdzie wytwarzane jest tzw. vino novello.
Czy wino jest naszym ulubionym trunkiem, czy też nie, 21 listopada w Święto Wina, warto skusić się lampeczką młodego Beaujolais Nouveau rocznik 2013.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze