Nowy przewodnik pod redakcją National Geographic, stworzony przez Damiena Simonisa, zdaje się jednak spełniać większość kryteriów podróżników.
Po pierwsze książka jest mała i zgrabna, co dla couchsurferów i wszystkich podróżników „on shoestring” stanowi niepodważalny atut. W formacie mniejszym niż A5 z łatwością zmieści się nawet do tylnej kieszeni jeansów. Ze względu na ową skompresowaną formę, przewodnik jest napisany czcionką najmniejszą z możliwych, co w wypadku podróży i ciągłego przemieszczania, może być małym minusem.
Jeśli chodzi o samą treść, przewodnikowi nie można zarzucić absolutnie nic. Książka stanowi bogate źródło informacji nie tylko o atrakcjach turystycznych, ale także o kulturze, obyczajach i tradycjach Niemców. Podróż po Berlinie odbywamy według jego dzielnic, razem z Simonisem przechadzamy się wzdłuż Unter den Linden, zwiedzamy Spandau, Schöneberg i wiele innych. Odświeżamy historię miejsc, konfrontując ją z ich obecnym wizerunkiem. Przewodnik National nie ogranicza się jedynie do opisu europejskiej metropolii. W jednym z końcowych rozdziałów autor proponuje wycieczki do innych ciekawych miejsc, wartych zwiedzenia, jak choćby Poczdam czy Drezno.
Końcowe strony książki stanowią rady praktyczne, czyli: co, kiedy, gdzie i za ile – w których autor przedstawia najlepsze sposoby planowania podróży, spędzania wolnego czasu czy choćby zakupów. Tam też znajdziemy przydatne słowa, które powinny ułatwić nam pierwsze komunikacyjne kroki w języku niemieckim.
Niepodważalną zaletą przewodnika jest jego logiczne rozplanowanie. Zawarte w nim informacje są aktualne, poukładane w spójną całość, z której wychwycić można to, co istotne, a i doczytać więcej. Każdy opis opatrzony jest dodatkowymi wskazówkami, np. strona internetowa danego obiektu czy też godziny jego otwarcia. Czytając Simonisa wcale nie czułam wymuszonego stylu, który mechanicznie wymienia kolejne punkty wyprawy. Język autora jest na tyle bogaty i ciekawy, że nie nuży turysty. Wobec wszystkich tych zalet polecenie przewodnika osobom wybierającym się do Berlina, zdaje się być oczywiste. Nawet ze względu na cenę, która w stosunku do masy informacji nie jest szalenie wygórowana.
Natalia Kędziak
(natalia.kedziak@dlalejdis.pl)
Damien Simonis, „Berlin – przewodnik National Geographic“, National Geographic 2012
Komentarze