Chiny – kraj cesarskiego dziedzictwa i imponującej nowoczesności

Podróż po chinach.
Choć podróż do Chin wydaje się wyprawą na kraniec świata, nie jest ani bardzo skomplikowana, ani bardzo droga, a bez wątpienia jest bardzo pouczająca, o czym przekonałam się na własnej skórze.

Patrząc z naszej perspektywy, Chiny mogą wydawać się krajem bardzo odległym dosłownie i w przenośni. Po pierwsze dlatego, że dzielą je od Polski tysiące kilometrów, a po drugie, ponieważ jest to zupełnie inna kultura o odmiennym światopoglądzie, zwyczajach i estetyce.

Nie pamiętam już, czego spodziewałam się, wyjeżdżając do Chin. Zapewne postaci w trójkątnych czapkach pracujących na plantacji ryżu, zapewne też osławionych fabryk zanieczyszczających wszystko, co znajduje się w pobliżu, a kto wie może i psów gotowanych na ulicy. Mówiąc krótko, spodziewałam się kraju, w którym poziom życia jest co najmniej niższy niż w Polsce, a ludzie uciśnieni przez komunistyczną partię, a całą tą wizję pogłębiła książka Marteena Troosta – „Zagubiony w Chinach”.

Tymczasem to, co zobaczyłam, przerosło całkowicie moje wyobrażenia. A były to miasta, w których mieszka po kilkanaście milionów mieszkańców, a przy tym panuje w nich porządek, kilkupoziomowe drogi, których w Polsce chyba nigdy się nie doczekamy, czyste i nowoczesne linie metra, śmiała nowoczesna architektura i pięknie utrzymana miejska zieleń. Oczywiście, nie jest to jedyne oblicze Chin, bo tak, jak wszędzie i tam znajdziemy zakątki, w których ani nie jest pięknie, ani bezpiecznie, ale w Kraju Środka wyraźnie czuć rozwój gospodarczy i na każdym kroku widać przemianę, jaką przeszedł ten kraj w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

Na mnie największe wrażenie zrobiło właśnie owo nowoczesne oblicze Chin, ale niemniej imponujące są zabytki tego kraju, a zanim wybierzemy się w podróż, nie zaszkodzi odrobić lekcji historii. Warto bowiem wiedzieć, że jest to kraj, w którym cesarstwo istniało już ponad 2 tys. lat przed nasza erą, a setki lat historii pozostawiły po sobie dziedzictwo, które do dziś robi niesamowite wrażenie.

Należy do nich choćby imponujący Wielki Mur, którego wręcz nie wypada nie zobaczyć, będąc w Chinach. Co prawda nie widać go wcale z kosmosu, jak głosi powszechne przekonanie, to i tak konstrukcja biegnąca szczytem wzgórz, robi niemałe wrażenie zwłaszcza, że wzniesiono ją bez żadnych maszyn, a siłą ludzkich rąk.

W samym Pekinie koniecznie trzeba zobaczyć Zakazane Miasto, czyli pałac, a właściwie dzielnicę cesarzy, którego widok możemy pamiętać z wielkiego chińskiego hitu kinowego „Hero”. Dorównuje mu rozciągająca się na olbrzymiej powierzchni Świątynia Nieba, którą niegdyś uznawano za centrum świata. Nie można ominąć też owianego tragiczną legendą placu Tiananmen z charakterystycznym i zawsze obecnym portretem Mao Zedonga i jego monumentalnym mauzoleum. Niedaleko stolicy znajduje się też cesarski Pałac Letni – przepiękny kompleks rekreacyjno-ogrodowy, w którym odpoczywała znana ze swych intryg i despotyzmu cesarzowa Cixi. A obok zabytków, niemniej godnym uwagi miejscem jest imponująca wioska olimpijska ze słynnym „Ptasim  gniazdem” czyli stadionem narodowym i pływalnią nazywaną „Kostką wody”.

Co jeszcze warto zobaczyć w Chinach? Bez dwóch zdań Terakotową Armię w pobliżu dawnej stolicy Xi’an. Tysiące żołnierzy, które miały strzec cesarza Qin Shi (tego samego, który zapoczątkował budowę wielkiego Muru), w imponujący sposób oddają wyobrażenie o tym, jak potężne musiało być cesarstwo w czasach, gdy na terenie dzisiejszej Polski rosła jedynie puszcza.

Unikatowym kompleksem są także Groty Longmen w okolicach miejscowości Luoyang z setkami wizerunków Buddy wykutymi w skałach. Ale w podróży po Chinach warto zobaczyć także miasto kanałów i ogrodów Suzhou, Nankin ze słynnym mostem na rzece Jangcy, Szanghaj z  Perłą Orientu – jedną z najwyższych wież na świecie, z której można podziwiać perspektywę miasta, imponujący nowoczesnością Hongkong, słynący z ciągnącego się kilometrami targowiska Kanton czy tybetańską stolicę Lhasę. Chiny to naprawdę rozległy i zróżnicowany kraj do tego stopnia, że w różnych regionach jego mieszkańcy posługują się innymi językami. I dlatego o Chinach po prostu nie można myśleć polską skalą, bo jeśli Polska mieszka nas ma 38 mln, to w samym Pekine liczba mieszkańców jest równa połowie mieszkańców naszego kraju! Także, zanim wyjedziemy do Chin, warto dokładnie przemyśleć swoją podróż, bo naprawdę jest w czym wybierać.

Aleksandra Buba
(aleksandra.buba@dlalejdis.pl)

Fot. Aleksandra Buba



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat