Chociaż jest chyba najbardziej rozpowszechnionym napojem, sposoby jej podawania i picia różnią się od siebie w zależności od zakątka… Ta sama, a jednak inna.
Amerykanie pokazali, że herbatę można pić w wersji mrożonej. Taka wariacja bije rekordy popularności w szczególności latem. W Indiach do herbaty dodaje się mleka i przypraw. W Tybecie popularnym dodatkiem jest – obok mleka – masło i sól; herbatę z takimi składnikami ubija się, tworząc jednolitą masę, a następnie rozcieńcza wodą. Mieszkańcy Birmy z kolei zajadają się świeżymi liśćmi herbaty - jak my sałatą. W Maroku ulubionym dodatkiem jest cukier – używa się go do herbaty w dużych ilościach. Do naparu dokłada się również liście mięty. Co ciekawe, rytuał przygotowywania herbaty należy tam do mężczyzn.
Największy ceremoniał piciu herbaty towarzyszy mieszkańcom Japonii. O tym, jak wielką wagę przywiązują do celebrowania tej czynności świadczy nieprzerwane istnienie, począwszy od XV wieku szkół, w których poznaje się tajniki parzenia i podawania herbaty. Nauka tam cieszy się wśród Japończyków ogromnym zainteresowaniem. W Kraju Kwitnącej Wiśni najchętniej pija się herbatę zieloną. Coraz ekspansywniej podniebienia tamtejszej ludności zaskarbia sobie czarna herbata, którą pija się wzorując się na Brytyjczykach.
Anglicy piją herbatę właściwie przy każdej okazji, do każdego posiłku. Nadal celebrują znane na cały świat „Five o clock”. Liście herbaty zalewa się wrzątkiem w nagrzanym naczyniu i podaje w imbryku, z którego rozlewa się napój do filiżanek i podaje z odrobiną mleka i cukrem. Popołudnia z herbatką charakterystyczne są nie tylko ze względu na sposób jej parzenia i podawania, ale również picia – w Anglii herbatę niemalże się sączy przez lekko rozwarte usta.
W Chinach herbatę pije się podobnie jak w Wielkiej Brytanii – małymi łyczkami, po zaparzeniu w maleńkiej czarce. Moment jej picia to czas sprzyjający relaksowi, medytacji oraz oczyszczeniu duszy, gdyż zazwyczaj nie spożywa się jej w pośpiechu ani też do posiłku. O tym, jak ważny dla kultury Chińczyków jest to napój, świadczy fakt proponowania jej gościom, kiedy chce się im okazać najwyższy szacunek. Herbatę pije się wszędzie – w domach, biurach, restauracjach. Chińczycy preferują picie zielonej herbaty, ale nie stronią również od czarnej. Spożywają ją bez cukru, za to czasem z imbirem, solą i sezamem.
Od herbaty z cukrem nie stronią za to Rosjanie. Jednakże jej sposób spożywania nieco różni się od znanego nam. Na wschodzie bierze się kostkę cukru do ust i popija herbatą tzw. czajem wprost ze szklanki, przygotowaną w samowarze, z którego korzysta się po dziś dzień w tradycyjnych rosyjskich domach. Jej parzenie urosło tam niemalże do rangi rytuału.
W Polsce, chociaż spożycie herbaty jest bardzo duże, trudno raczej mówić o rytuale jej picia, kiedy rozpatrywać się go będzie w kategorii tego, który panuje np. w Chinach czy Japonii. Coraz częściej jednak dostrzegane są walory jej spożywania i wyższość herbaty nad jej największą konkurentką – kawą. Zdaniem właściciela profesjonalnego sklepu z herbatą www.time4tea.pl – Pawła Małaczyńskiego, o jej wyjątkowości decydują przede wszystkim pozytywne dla organizmu właściwości poszczególnych rodzajów herbat oraz mieszanka smaku i aromatu. Pod warunkiem jednak, że potrafi się je wydobyć poprzez odpowiednie parzenie i podanie naparu, a to sztuka. W znalezieniu naprawdę dobrej herbaty pomoże profesjonalna obsługa sklepu.
Chociaż picie herbaty jest w większości głęboko zakorzenione w kulturze i tradycji, pije się ją również dlatego, że stanowi panaceum na wszelkie troski i zmartwienia. Wywar ten ma także dobroczynny wpływ na organizm i pomaga w kontaktach międzyludzkich - bez względu na to, w towarzystwie jakich dodatków się ją poda.
Fot. Time4Tea
IP
Komentarze