Chińczycy powiadają, że usta to wejście dla wszelkich chorób i wyjście wszelkich cierpień. I mają w tym sporo racji.
Medycyna alternatywna głosi, że na dłoniach i stopach można odnaleźć punkty, które odpowiadają określonym organom naszego ciała. Podobnie jest z zębami - np. górne siekacze mogą być odpowiedzialne za zapalenie nerek i pęcherza, a zęby trzonowe są sprzężone z jelitem grubym. Jeśli ktoś miewa problemy trawienne z niewiadomych przyczyn, być może powinien odwiedzić swojego stomatologa.
Winnym częstych bólów pleców może być nocne zgrzytanie zębami. Powoduje to powstawanie nierówności i krzywizn na płaszczyźnie zębów trzonowych, a rezultatem tego mogą być niewielkie różnice w długości naszych nóg. Mimo że nie zauważamy tego gołym okiem, nasz kręgosłup dotkliwie odczuwa takie nieprawidłowości. W zasadzie nie wiadomo dokładnie, dlaczego niektórzy ludzie zgrzytają zębami podczas snu - prawdopodobnie jest to jakiegoś rodzaju nieświadomy sposób walki ze stresem. Jeśli środowisko zewnętrzne dostarcza nam wielu stresorów lub jesteśmy na nie mało odporni, wtedy mózg u niektórych ludzi wysyła sygnał do mięśni żwaczy i odreagowuje stres poprzez zgrzytanie zębami (wśród specjalistów zwane bruksizmem). Po takiej nocy, ludzie cierpiący na tą przypadłość, czują się często jeszcze bardziej zmęczeni, niż przed pójściem do łóżka poprzedniego wieczoru. Pomocne może być tu zakładanie specjalnej szyny wykonywanej na zamówienie (jej koszt to zwykle ok. 600 zł i więcej).
Innym schorzeniem często szpecącym nasz uśmiech jest paradontoza. Przyczyny są tutaj różnorakie - mogą być to uwarunkowania genetyczne, wahania hormonalne (np. w czasie ciąży). Skutki nieleczonej paradontozy mogą być zaskakująco drastyczne - od migreny po problemy płucne i apopleksję. Do najcięższych schorzeń związanych z zaawansowaną paradontozą należy zapalenie wewnętrznej tkanki mięśnia sercowego, a stąd do zawału już niedaleka droga.
Wskazówka dla przyszłych mam: zdrowe zęby chronią też Twoje maleństwo. U kobiet ciężarnych cierpiących na paradontozę ryzyko urodzenia wcześniaka jest niezwykle wysokie. Liczy się, że ok. 18% wcześniaków urodziło się wskutek zapalenia zębodołów ich matek. Przypuszcza się również, że pewne bakterie rozwijające się w jamie ustnej produkują substancje, które przez krew matki docierają do płodu i hamują jego rozwój.
Najlepsze co możemy zrobić, to oczywiście profilaktyka (chyba nie trzeba już wspominać że zęby należy myć co najmniej 2 razy dziennie przez minimum 3 minuty). W końcu w naszej jamie ustnej mieszka około 300 szczepów bakterii, w 1 milimetrze sześciennym mieści się ich ok. miliard - warto więc przeprowadzać ich regularną eksmisję. Będąc poza domem dobrze mieć w torebce nici dentystyczne - docierają one z resztą do miejsc niedostępnych dla szczoteczki. Raz do roku można udać się do dentysty na profilaktyczne usuwanie kamienia lub na piaskowanie (przy mniejszych osadach). Stosując te zasady będziemy mogli długo cieszyć się pięknym i zdrowym uśmiechem.
Małgorzata Dudek
(malgorzata.dudek@dlalejdis.pl)
Komentarze