Czy poranna kawa sprzyja rakowi? Problemem nie jest pora dnia, lecz temperatura

Czy poranna kawa zwiększa ryzyko raka? Wyjaśniamy, dlaczego problemem nie jest pora jej picia ani sam napój, lecz regularne spożywanie kawy i herbaty w temperaturze przekraczającej 65°C. Poznaj fakty.
Nagłówki ostrzegające przed „jednym porannym nawykiem sprzyjającym rakowi” mogą wywoływać niepotrzebny niepokój. Nie chodzi jednak o samo picie kawy, porę jej spożywania ani sięganie po nią na czczo. Uwagę naukowców zwraca przede wszystkim regularne picie napojów o bardzo wysokiej temperaturze.

Gorąca kawa o poranku jest dla wielu osób codziennym rytuałem. Jej zapach pomaga się obudzić, a chwila z filiżanką pozwala spokojniej rozpocząć dzień. Czy ten popularny zwyczaj może zwiększać ryzyko zachorowania na raka?

Sensacyjne artykuły sugerują czasem, że kawa sama w sobie jest niebezpieczna. Z dostępnych badań wynika jednak coś innego. Potencjalne zagrożenie nie jest związane z porą dnia ani konkretnym rodzajem napoju, lecz z temperaturą, w jakiej jest on regularnie spożywany.

Czy kawa została uznana za rakotwórczą?

Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, działająca przy Światowej Organizacji Zdrowia, przeanalizowała ponad tysiąc badań dotyczących kawy. W 2016 roku uznała, że dostępne dowody nie pozwalają zaklasyfikować picia kawy jako rakotwórczego dla ludzi.

Nie oznacza to, że każdy sposób przygotowania i spożywania kawy jest całkowicie obojętny dla zdrowia. IARC oddzieliła jednak ocenę samej kawy od oceny temperatury napoju. Za prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi uznano picie bardzo gorących napojów, niezależnie od tego, czy jest to kawa, herbata, yerba mate czy inny płyn.

Twierdzenie, że „poranna kawa powoduje raka”, jest więc nieuprawnionym uproszczeniem. Nie ma znaczenia, czy napój pijemy rano, po południu czy wieczorem. Kluczowe może być to, czy łyk parzy usta i gardło oraz czy taki sposób picia powtarzamy przez wiele lat.

Jak gorący napój może zwiększać ryzyko?

Przełyk jest przewodem, którym pokarm i napoje trafiają z gardła do żołądka. Jego wewnętrzną powierzchnię pokrywa delikatna błona śluzowa. Regularny kontakt z bardzo gorącym płynem może powodować powtarzające się uszkodzenia termiczne znajdujących się w niej komórek.

Jedna z rozważanych hipotez zakłada, że wieloletnie drażnienie i regenerowanie nabłonka może sprzyjać zmianom prowadzącym do rozwoju nowotworu. Mechanizm nie został jeszcze całkowicie poznany, ale badania obserwacyjne i doświadczenia na zwierzętach wspierają przypuszczenie, że znaczenie ma właśnie temperatura, a nie skład konkretnego napoju.

Nie oznacza to, że pojedynczy łyk zbyt gorącej kawy wywoła raka. Badania dotyczą przede wszystkim nawykowego, regularnego spożywania parzących napojów przez dłuższy czas.

Od jakiej temperatury napój jest uznawany za bardzo gorący?

Według klasyfikacji IARC za bardzo gorące uznaje się napoje spożywane w temperaturze przekraczającej 65°C. Agencja zaklasyfikowała ich regularne picie do grupy 2A, czyli czynników prawdopodobnie rakotwórczych dla ludzi.

Taka klasyfikacja nie mówi jednak, jak duże jest ryzyko dla konkretnej osoby. Informuje przede wszystkim, że istnieją wiarygodne przesłanki wskazujące na możliwość wywoływania nowotworu w określonych warunkach.

Napoje nalewane bezpośrednio po zagotowaniu wody mogą przez pewien czas mieć temperaturę przekraczającą wskazany próg. Na szybkość stygnięcia wpływa między innymi wielkość naczynia, ilość płynu, temperatura pomieszczenia oraz dodanie mleka lub chłodnej wody.

Co wykazało nowe badanie UK Biobank?

W 2025 roku w „British Journal of Cancer” opublikowano wyniki dużego badania obejmującego 454 796 osób uczestniczących w projekcie UK Biobank. Naukowcy analizowali liczbę wypijanych filiżanek kawy i herbaty oraz preferowaną temperaturę napojów.

W badanej grupie odnotowano 242 przypadki raka płaskonabłonkowego przełyku oraz 710 przypadków gruczolakoraka przełyku. Osoby pijące napoje gorące lub bardzo gorące częściej chorowały na pierwszy z tych nowotworów. Zależność stawała się wyraźniejsza wraz ze wzrostem ilości wypijanych napojów. Nie wykazano natomiast jednoznacznego związku z gruczolakorakiem przełyku.

Wśród osób wybierających bardzo gorące napoje wypijanie do czterech filiżanek dziennie wiązało się z około 2,5-krotnie wyższym względnym ryzykiem raka płaskonabłonkowego przełyku w porównaniu z grupą referencyjną, obejmującą osoby niepijące gorących napojów lub preferujące napoje ciepłe.

Wynik brzmi niepokojąco, ale należy interpretować go ostrożnie. Rak przełyku był w analizowanej grupie stosunkowo rzadki, a podane wartości opisują ryzyko względne, nie prawdopodobieństwo zachorowania konkretnej osoby.

Badanie nie dowodzi, że gorąca kawa bezpośrednio powoduje raka

Analiza UK Biobank była badaniem obserwacyjnym. Oznacza to, że naukowcy śledzili stan zdrowia uczestników i porównywali go z informacjami o ich zwyczajach, ale nie przydzielali im określonych napojów ani temperatur.

Uczestnicy sami określali, czy wolą napoje ciepłe, gorące czy bardzo gorące. Temperatura każdej wypijanej filiżanki nie była więc mierzona termometrem. Badacze uwzględnili wiele dodatkowych czynników, ale sami zaznaczyli, że nie można całkowicie wykluczyć wpływu innych elementów stylu życia lub niedokładności w deklaracjach.

Badanie wzmacnia wcześniejsze obserwacje, ale nie pozwala stwierdzić, że każda osoba pijąca bardzo gorącą kawę zachoruje. Pokazuje związek statystyczny, który jest biologicznie prawdopodobny i zgodny z wcześniejszymi wynikami.

Dlaczego rano nie ma szczególnego znaczenia?

W analizach dotyczących gorących napojów nie wskazano, aby ryzyko zależało od pory ich spożywania. Poranna kawa nie jest bardziej rakotwórcza od identycznej kawy wypitej po obiedzie.

Określenie „poranny nawyk” jest najczęściej zabiegiem stosowanym w nagłówkach, ponieważ wiele osób pije kawę właśnie po przebudzeniu. Z punktu widzenia omawianego zagrożenia znaczenie mają przede wszystkim temperatura, częstotliwość i wieloletni charakter nawyku.

Nie ma też podstaw, aby na podstawie tych badań łączyć ryzyko raka przełyku z wypijaniem kawy przed śniadaniem. Picie kawy na czczo może u części osób nasilać dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale jest to inne zagadnienie niż termiczne uszkadzanie przełyku.

Czy dodanie mleka rozwiązuje problem?

Dodanie chłodnego mleka może szybko obniżyć temperaturę kawy, ale nie jest konieczne. Podobny efekt daje zwyczajne odczekanie kilku minut, wymieszanie napoju lub przelanie go do szerszego naczynia.

Nie istnieje jedna obowiązkowa długość oczekiwania, ponieważ kawa przygotowana w małej filiżance stygnie inaczej niż duży napój w kubku termicznym. Najprostszą wskazówką jest unikanie picia napoju, który wyraźnie parzy usta, język lub gardło.

Szczególną ostrożność warto zachować przy korzystaniu z kubków termicznych. Ich zadaniem jest utrzymywanie wysokiej temperatury, dlatego kawa może pozostać bardzo gorąca znacznie dłużej niż w zwykłym naczyniu.

Inne czynniki ryzyka raka przełyku

Temperatura napojów jest tylko jednym z wielu czynników mogących wpływać na ryzyko zachorowania. Do najważniejszych czynników raka płaskonabłonkowego przełyku należą palenie tytoniu oraz spożywanie alkoholu. Jednoczesne palenie i picie alkoholu zwiększa ryzyko bardziej niż każdy z tych czynników oddzielnie.

Rak przełyku nie jest jedną chorobą. Gruczolakorak przełyku częściej wiąże się między innymi z przewlekłą chorobą refluksową, przełykiem Barretta oraz nadmierną masą ciała. Posiadanie jednego lub kilku czynników ryzyka nie oznacza jednak, że dana osoba zachoruje.

Skupianie się wyłącznie na temperaturze kawy nie powinno więc odwracać uwagi od lepiej udokumentowanych zagrożeń, zwłaszcza palenia i alkoholu.

Czy trzeba zrezygnować z kawy?

Nie ma potrzeby całkowitego rezygnowania z ulubionego napoju wyłącznie z powodu omawianych badań. Warto natomiast zmienić sposób jego spożywania, jeśli regularnie pijemy kawę niemal natychmiast po zaparzeniu i czujemy, że parzy.

Rozsądne środki ostrożności są proste:

  • poczekać, aż napój nieco ostygnie,
  • nie pić kawy, która parzy język lub gardło,
  • zachować ostrożność przy dużych kubkach termicznych,
  • nie przyzwyczajać się do coraz wyższej temperatury napojów,
  • pamiętać, że zasada dotyczy również herbaty, naparów i innych gorących płynów.

Nie chodzi o wywoływanie strachu przed kawą, ale o ograniczenie wieloletniego drażnienia przełyku, którego można łatwo uniknąć.

Kiedy warto skonsultować się z lekarzem?

Niepokojącym objawem jest przede wszystkim narastająca trudność w przełykaniu pokarmów lub wrażenie, że jedzenie zatrzymuje się w przełyku. Konsultacji wymagają również niewyjaśniona utrata masy ciała, ból podczas przełykania, utrzymująca się chrypka, częste krztuszenie się oraz długotrwałe dolegliwości refluksowe.

Takie objawy mogą mieć wiele przyczyn i nie muszą oznaczać nowotworu, ale nie powinny być ignorowane.

Najważniejsza jest temperatura, nie sama kawa

Nagłówek sugerujący, że jeden poranny nawyk „sprzyja rakowi”, pomija kluczowy kontekst. Picie kawy rano nie zostało uznane za czynnik zwiększający ryzyko nowotworu. Uwagę badaczy zwraca natomiast regularne spożywanie bardzo gorących napojów, zwłaszcza przekraczających temperaturę 65°C.

Nie trzeba wyrzucać ekspresu ani rezygnować z codziennego rytuału. Wystarczy pozwolić kawie trochę ostygnąć. Kilka minut oczekiwania może być prostym sposobem na ograniczenie niepotrzebnego, powtarzającego się podrażniania przełyku.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat