"Dziewczyna na miesiąc" Audrey Carlan

Nowość wydawnicza "Dziewczyna na miesiąc" Audrey Carlan.
Bestseller New York Timesa! Seria Calendar Girl.

Tytuł 1.: styczeń – luty – marzec

Erotyczna uczta dla wyobraźni
Audrey Carlan z wdziękiem i frywolnością kusi niezwykle seksowną i pikantną historią. Dziewczyna na miesiąc rozbudza wyobraźnię i pobudza zmysły. To propozycja dla kobiet, którym nieobce są erotyczne fantazje i które nie obawiają się przekraczać tabu – bestseller „New York Timesa” już wkrótce w Polsce! Premiera pierwszego tytułu serii zaplanowana jest na 11 stycznia.

Mia Saunders potrzebuje pieniędzy. Dużo pieniędzy. Dokładnie milion dolarów! Przestępcy grożą jej rodzinie – ma rok na spłacenie długu, który zaciągnął ojciec u jej byłego chłopaka. Jednego z licznego grona niewiele wartych facetów, dla których dziewczyna straciła niegdyś głowę. Żeby pomóc ojcu i uratować swoją rodzinę, Mia zatrudnia się jako ekskluzywna dziewczyna do towarzystwa w agencji własnej ciotki…

Wystarczy miesiąc towarzyszenia bogatemu klientowi, by spłacić kolejną ratę i jeszcze przekazać pieniądze na studia młodszej siostrze – i wcale nie musi uprawiać z nim seksu.  12 miesięcy, 12 różnych facetów i będzie wolna!

– Chcesz zobaczyć swojego pierwszego klienta?
Poczułam przerażenie, ale wyprostowałam się i popatrzyłam na nią obojętnie.

– Zaczynamy grę.
Millie zachichotała, a potem kilka razy kliknęła coś w przeglądarce internetowej i pokazała mi zdjęcie jednego z najobrzydliwiej przystojnych facetów, jakich w życiu widziałam. Nic nie mogło odwrócić uwagi od jego uroku. Nawet na zwykłym firmowym zdjęciu jego włosy koloru ciemnego blondu, zielone oczy i silna szczęka były czymś, o czym można byłoby pisać listy do domu. Miał długie pofalowane włosy i ten niedbały, acz perfekcyjny styl, za którym teraz wszyscy tak szaleli. Ale coś mi się nie zgadzało. Ten facet nie mógł mieć więcej niż trzydzieści lat. I nie był typem faceta, który musi wynajmować kobietę do towarzystwa. Wyglądał tak, że laski z pewnością same się na niego rzucały i traciły dla niego głowę.
– Nie rozumiem. Dlaczego on – wskazałam uśmiechniętego przystojniaka na zdjęciu – miałby potrzebować kogoś takiego jak ja?
– Bo cię wybrał.

Rzeczywistość w nowej pracy okazuje się jednak nie tak oczywista, jak sobie wyobrażała. Styczniowy mężczyzna okazuje się wyjątkowo przystojnym, seksownym i czarującym scenarzystą, a w Mii pod wpływem jego magnetycznej siły budzą się instynkty i potrzeby, o jakie się nie podejrzewała.

Wes złapał mnie za ręce i pociągnął, tak bym poczuła na skórze jego skórę. Przełożył moje włosy na jedną stronę, oddychał mi w szyję. Drugą ręką stanowczo objął mnie w piersiach, a jego usta dotknęły wrażliwego miejsca na szyi. Nie mogłam nic na to poradzić. Jęknęłam, kiedy kciukiem i palcem wskazującym zaczął skubać twardy czubeczek, wywołując fale podniecenia, płynące przez każdy nerw mojego ciała…

Dziewczyna daje się ponieść energii erotycznej, odrzucając wszelkie wątpliwości i skrupuły. Ale zbliża się czas rozstania, a myśl o nim jest bolesna. Czy tak będzie z kolejnymi klientami? Jedno jest pewnie – każdy z tych mężczyzn nauczy ją czegoś o niej samej.

Każdy tytuł serii „Dziewczyna z kalendarza” to trzy kolejne miesiące z Mią i jej niezwykłymi klientami. Premiery 2., 3. i 4. części zaplanowane są kwiecień, lipiec i wrzesień br.

O autorce
Audrey Carlan
Bestsellerowa autorka „New York Timesa”, uzależniona od czytania, mieszka w California Valley razem z mężem i dwoma synami, w których zakochuje się codziennie od nowa. Spod jej pióra wychodzą książki odpowiadające jej preferencjom czytelniczym, czyli szalone i pełne namiętności historie miłosne.

Dane wydawnicze:    
Wydawnictwo Edipresse Książki | s 420 | ISBN 9788379457267 | Cena: 39,90 | Premiera: 11.01.2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat