Herbata z Afryki

Rodzaje herbat pochodzące z Afryki.
Herbata z reguły kojarzy się z takimi krajami jak Chiny, Japonia, czy Indie.

Natomiast mało kto wie, ale Afryka, przywodząca na myśl bardziej dziką sawannę i lwy niż herbatę, zaczyna doganiać tych gigantów.

Wynika to po części z trudnej sytuacji tamtejszej ludności, a szczególnie mniejszych plemion. Kiedyś wiodły one koczowniczy tryb życia, przemieszczając się wraz ze swoimi stadami bydła z miejsca na miejsce. Obecnie, z powodu ocieplającego się klimatu, dużo trudniej im znaleźć żyzne pastwiska dla zwierząt. Ponadto postępująca urbanizacja również przyczynia się do tego, że nie łatwo trzymać się tradycji. W poszukiwaniu innych środków utrzymania, coraz więcej takich plemion podejmuje się uprawy krzewów herbacianych, zatrudniając się na ich plantacjach.

Innymi czynnikiem jest dynamiczny rozwój tego obszaru. Coraz więcej kapitału zagranicznego zaczyna inwestować w tej części świata, tym samym napędzając tamtejszy rynek. Dlatego Afryka staje się prawdziwym konkurentem w produkcji herbat, głównie czarnych, choć w swojej ofercie mają również zielone. Ponadto susze z tego regionu są bardzo atrakcyjne cenowo. Za sto gram rzadko kiedy zapłacimy więcej niż 20-25 zł, a jakościowo nie odbiegają one zbytnio od innych herbat tej klasy. Jednak na Afrykę warto zwrócić uwagę nie tylko dlatego, że mają dobre produkty do zaoferowania, ale też dlatego, że pijąc tamtejszą herbatę możemy zrobić nie tylko coś dla siebie, ale też dla innych.

Jeśli wyobrażamy sobie, że po polach herbacianych przejeżdża coś w rodzaju pługu, zbierając liście herbaty, które potem trafiają do fabryki, a tam maszyny zamieniają je w gotowe do parzenia susze, to jest to mylne przekonanie. Napar jaki ląduje na naszych stołach jest wynikiem ciężkiej pracy setek rąk.

Wędrując z bambusowymi koszykami na plecach pośród krzewów herbacianych, pracownicy plantacji starannie zbierają tylko najmłodsze liście, które nadają się do zbioru. W dalszej kolejności, gdy kosz jest już napełniony po brzegi, pracownik udaje się do specjalnego punktu, gdzie zebrany towar jest ważony i poddawany selekcji. Zbieracz otrzymuje wynagrodzenie w zależności od wagi zebranych liści.

Jeśli ktoś z was widział kiedyś zdjęcia plantacji herbaty, albo miał szczęście zobaczyć je na własne oczy, to wie, że widok jest nieziemski. Jednak praca na tych mieniących się w słońcu zielenią tysięcy liści połaciach ziemi jest bardzo trudna. W Afryce do ich zbierania zatrudnia się głównie kobiety, ale też osierocone dzieci. Bardzo często ich podstawowe prawa człowieka nie są przestrzegane, szczególnie kobiet, które mają pod tym względem bardzo ciężko. W dodatku wynagrodzenie za tak trudną pracę wynosi około 2-3 dolarów dziennie. Mimo to wiele kobiet przystaje na te warunki, ponieważ muszą wykarmić rodzinę.

Istnieją jednak firmy, które dbają o to, aby zapewnić swoim pracownikom godziwe warunki pracy. Takie plantacje otrzymują specjalne certyfikaty świadczące o przestrzeganiu przez nich praw pracowników.

Herbaty z plantacji posiadających podobne zaświadczenia mają nieco wyższe ceny, ale pieniądze z ich sprzedaży są przeznaczane na szkoły dla afrykańskich dzieci.

Dlatego warto wynagrodzić producentów, za ich humanitarną postawę, a ponadto świadomość, że takim zakupem pomagamy innym ludziom jest bezcenna.

Izabela Guszkowska
(izabela.guszkowska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat