"Kochałam Stalina. Spowiedź gwiazdy radzieckiego kina" Lubow Orłowa

Nowość wydawnicza "Kochałam Stalina. Spowiedź gwiazdy radzieckiego kina" Lubow Orłowa.
W języku rosyjskim słowo „lubow” oznacza zarówno miłość, jak też imię autorki i już to wskazuje na pikantną dwuznaczność historii...

którą czytelnik znajdzie w pamiętnikach uwielbianej przez mieszkańców ZSRR Lubow Orłowej.

Lubow Orłowa była kobietą niezwykłą, piękną, utalentowaną i rozpromieniającą wszechogarniający mrok czasów Rosji sowieckiej, odtwórczynią głównej roli w „Świat się śmieje” jednej z najpopularniejszych europejskich produkcji pierwszej połowy XX wieku. Kochały ją miliony i nawet wódz Józef Stalin, wielbiciel kina, oficjalnie przyznawał, że „Wołga, Wołga” z udziałem aktorki to jego ulubiony film. Szybko pojawiły się plotki na temat ich romansu. Oficjalna propaganda wolała jednak prezentować inną wizję na temat Stalina – statecznego ojca rodziny, a wiec i odpowiedzialnego ojca narodu. Miłostka i to na dodatek z aktorką byłby niewybaczalną skazą na takim wizerunku. Ten obraz utrwaliłby się gdyby nie przypadkowo odnalezione po latach pamiętniki.

W prawdziwym życiu jest jeszcze druga strona medalu – poza oficjalną propagandą, poza fleszami reflektorów i wścibskimi oczami aparatczyków rządowych oraz zwykłych obywateli ZSRR – jest nią miłość kobiety i mężczyzny, najzwyklejsza pod słońcem gdyby nie fakt, że tym mężczyzną był Stalin. Historycy już od dawna zwracali uwagę, że Orłowa i jej otoczenie cieszyło się też niespotykaną przychylnością wodza. Krążyły pogłoski na temat tego, że jej pod moskiewska dacza ma bezpośrednią linię telefoniczną z Kremlem, co ponoć uratowało kilka osób od zesłania do łagru. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić jak można pokochać „potwora” i kim była zdolna do tego kobieta. Może wódz miał inne, bardziej „ludzkie” oblicze? Czy najbliższa mu osoba może rzucić nowe światło na decyzje kosztujące życie miliony ludzi? Co naprawdę połączyło czołową radziecką artystkę i ojca narodu? Przypadkowo uratowane wspomnienia zdradzają odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań.

Choć ich romans był ściśle strzeżoną tajemnicą, a sama Orłowa zastrzegła, że jej wspomnienia mogą się ukazać dopiero po 25 latach od jej śmierci, to jednak nie udało się pogrzebać go na zawsze w mrokach historii. Książka, którą przemycono do Chin, mało nie przepadła w czasach rewolucji kulturalnej spalona razem z innymi zasobami bibliotek uniwersyteckich. Znalazł ją przypadkowo po kilkudziesięciu latach pracownik naukowy i docenił znalezisko. Dzięki temu dzisiaj czytelnik dostaje do ręki po raz pierwszy publikowane w Polsce wspomnienia czołowej aktorki rosyjskiej pierwszej połowy XX wieku.

Ta książka udowadnia, że najciekawsze historie pisze życie.

Premiera: wrzesień 2016 rok
Wydawnictwo Bellona SA



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat