Krivoklat, wieloletni pacjent zakładów dla psychicznie chorych, obwołany przez austriacką prasę „kwasowym wandalem”, ma za sobą historię niszczenia dzieł sztuki w najsłynniejszych muzeach Europy.
I nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Najnowsza powieść Jacka Dehnela, pastisz antymieszczańskiej twórczości Thomasa Bernharda, to przepojona czarnym humorem, wyrzucona na jednym oddechu opowieść o sztuce, miłości i człowieku, który nie boi się sprzeciwić społeczeństwu.
(...) bo z uznaniem kogoś za wariata większość ludzi radzi sobie w ułamkach sekundy, w zasadzie z mało czym większość ludzi radzi sobie tak szybko jak z uznaniem kogoś za wariata.
Pytanie tylko, czy Krivoklat rzeczywiście jest wariatem? Ten wieloletni pacjent zakładów dla psychicznie chorych, obwołany przez austriacką prasę „kwasowym wandalem”, oblewa najcenniejsze dzieła sztuki w największych muzeach Europy 98-procentowym kwasem siarkowym. Nie porywa się na byle jakie dzieła, o nie – wybiera te, które sam uważa za prawdziwe arcydzieła, a do sztuki podejście ma co najmniej oryginalne. To jest wariatem czy nie?
Odpowiedź znajdziecie w najnowszej powieści Jacka Dehnela Krivoklat.
Jacek Dehnel, ur. 1 V 1980 w Gdańsku. Absolwent Polonistyki na UW (w ramach MISH). Mieszka w Warszawie. Poeta, prozaik, tłumacz; zajmuje się również malarstwem i rysunkiem. Wydał dwa zbiory opowiadań: Kolekcja (1999) i Rynek w Smyrnie (2007), powieści Lala (2006), Saturn (2011), Matka Makryna (2014), cykl minipowieści Balzakiana (2008), Dziennik roku chrystusowego (2015), dwa zbiory próz: o fotografiach, Fotoplastikon (2009), oraz o mapach, Kosmografia (2012), książkę o przedwojennym tabloidzie kryminalnym Nowy Tajny Detektyw (2015) i spacerownik po historii Muzeum Narodowego w Warszawie Proteusz (2015); wspólnie z Piotrem Tarczyńskim napisał (pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa) kryminał Tajemnica Domu Helclów (2015).
Komentarze