Listopadowe wino: Beaujolais Nouveau

Listopadowe święto młodego wina - Beaujolais Nouveau.
17 listopad,a w trzeci czwartek tego miesiąca koniecznie powinniśmy oddać się świętowaniu i spróbować tegoroczne Beaujolais Nouveau.

Wypijając kieliszek młodego czerwonego wina pomyślmy o tegorocznych zbiorach i podziękujmy za nie. Beaujolais to wino, które jest butelkowane zaledwie od sześciu do ośmiu tygodni od zbiorów. Lekkie, z mniejszą zawartością tanin – w sam raz, by jesienią powspominać trochę lata.

Marka najbardziej znana ogólnie jako „bożole”  pochodzi z regionu Beaujoalis w południowo-wschodniej Francji i jest jego sztandarowym produktem, znanym na całym świecie. (Chociaż  warto tu wspomnieć, że produkują je także m.in. Włosi). Legenda mówi, że to młode wino było niegdyś kultowym napojem w lokalnych barach. Stopniowo stawało się popularne także w pozostałych częściach Francji. W latach 60. po raz pierwszy zostało zabutelkowane i wywiezione za granice kraju.  Od kiedy producenci  ujrzeli w tym działaniu  szansę na dodatkową promocję i zarobek, wie już o tym cały świat. 

Początkowo sprzedaż można było rozpocząć od 15 listopada. Jednak z każdym kolejnym rokiem i ze zmianą kalendarza data wypadała w różnych częściach tygodnia. Dlatego też ostatecznie ustalono, że dniem beaujolais stał się trzeci czwartek listopada, całkiem dobry na początek zapowiadającego się weekendu. Znawcy wina często uważają beaujolais raczej za napitek, a nie prawdziwe, dobrej jakości wino. Nie nadaje się do dłuższego przechowywania, należy je wypić zaraz po otwarciu. Nie znaczy to oczywiście, że jest tylko wymysłem francuskiego marketingu. Ma swój urok jako świeże, tegoroczne wino. Można jednak w tym samym roczniku trafić na bardzo dobre, jak i bardziej kwaśne.

Mimo tego, że  jest to czerwone wino, dobrze jest wcześniej schłodzić butelkę lub przynajmniej zaserwować na kostkach lodu. Pozwoli to na lepsze uwydatnienie całego bukietu.  Jeśli nie mamy i takiej możliwości – należy je pić po prostu, nawet z kubka plastikowego, ciesząc się, że jest na nie kolejny sezon. Wino można zaserwować do przystawek – pasztetów, kanapek, bagietki z dobrej jakości serem. Od kilku lat także w naszym kraju w tym czasie organizuje się liczne degustacje.  Warto więc już teraz sprawdzić, gdzie w naszej okolicy, w trzeci czwartek listopada, można spróbować beaujolais. Jeśli nie chcemy iść do lokalu, dobrze jest zainwestować chociażby w jedną butelkę. Wino nie jest bardzo drogie, a kolorowa zwykle etykietka, nawiązuje trochę do lekkiej, owocowej i wiosenno-letniej w smaku zawartości. Doskonały powód, by przełamać monotonię listopadowych szarych wieczorów.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat