„Pamiętnik starego ubeka” Marcin Wolski

Nowość wydawnicza „Pamiętnik starego ubeka” Marcin Wolski.
Kultowy bohater radiowego kabaretu „Sześćdziesiąt minut na godzinę” globtroter Beton-Baton „kurczę pieczone w pysk” powraca po latach na kartach prześmiewczej powieści Marcina Wolskiego.

Dopiero teraz wychodzi na jaw, że główny bohater zawsze prowadził podwójne życie; przemierzał świat zdobywając nowe lądy z pomocą swego wiernego psa Pioruna ale również jako tajny szpieg od specjalnych poruczeń. Korzystając z genialnych umiejętności potrafił przebierać się i wcielać w samą Margaret Thatcher oraz zbierać haki na małoletniego Obamę.

Jego niezwykłe przygody powiązane są ze współczesnymi wydarzeniami i problemami otaczającego nas świata. Wspomina o kulturze, a o kobietach mógłby opowiadać godzinami. Cechą charakterystyczną naszego bohatera było i jest przekręcanie nazwisk.
Jak zakończą się losy Batona i Jędrasa?

To powiedziawszy, uśmiechnął się do mnie chytrze i wyciągnął z kieszeni czarną opaskę.
– Pan wybaczy, ale będę musiał zasłonić panu oczy – rzekł. – Takie są reguły. Nikt nie wie, gdzie ja mieszkam. I niech tak zostanie.
– Mam jechać w zasłoniętych oczach na rowerze?! – zaprotestowałem.
– Zabiję się.
– Spokojna głowa, to przecież tandem. Na raz, przyciskasz pedał, na stop – nogi z pedału. Ot, i cała filozofia, w pysk!
Filozofia może w tym jakaś była, ale spróbujcie jechać godzinę, albo i dwie na tandemie, z związanymi oczami, po wyboistych ścieżkach. Ze sto razy zakręciło mi się w głowie, a w pewnym momencie omal nie zwymiotowałem na szerokie plecy Batona.

Premiera: 19 kwietnia



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat