Najpierw tę wojnę wymyślili i opisali miejscowi pisarze science-fiction. Potem, kiedy wybuchła naprawdę, poszli na front. W końcu, kiedy z nieba przestały spadać pociski, zostali przywódcami marionetkowego państwa. Ale bohaterami tej książki są również owdowiałe żony i matki zaginionych, zachwyceni sobą watażkowie i dumna redaktorka pierwszej gazety Donieckiej Republiki Ludowej. Ci, którzy wszystko stracili i ci, którzy nagle zyskali, prorosyjscy, proukraińscy i miejscowi, donbascy „patrioci… Dopiero wszystkie te głosy tworzą odpowiedź na pytanie, co naprawdę wydarzyło się w Doniecku od chwili, gdy Janukowycz uciekł z Kijowa.
Ta książka wchodzi z kopa: zaczyna się od tego, że cała ta wojna została opisana zanim się zaczęła. A dalej robi się jeszcze ciekawiej.
Ziemowit Szczerek
premiera: 6 października
Komentarze