„Poczytaj mi, mamo. Księga szósta” – recenzja

Recenzja książki „Poczytaj mi, mamo. Księga szósta”.
Czytanie to nie tylko przyjemność indywidualna, której oddajemy się w pojedynkę. Czytanie to także część więzi z małym człowiekiem.

Na rynku wydawniczym ukazała się kolejna, szósta już księga z serii „Poczytaj mi, mamo”, która skłania zabieganych rodziców – nie tylko mamy – do poświęcenia paru chwil swoim dzieciom i powędrowania z nimi do tajemniczej krainy opowiadań. By jednak stroną aktywną tej wspólnej zabawy nie był wyłącznie rodzic, książka została ozdobiona wieloma pięknymi rysunkami, dzięki czemu dziecko będzie mogło uzupełnić swoje wyobrażenia gotowymi ilustracjami. Ponadto, dzięki zachwycającej estetyce oraz twardej okładce, książka zdaje się być idealnym prezentem nie tylko dla maluchów, ale i dla dorosłych, by mogli wrócić pamięcią do czasów własnej młodości.

Każda przedstawiona w „Poczytaj mi, mamo” historia – a jest ich dziesięć – ma swojego własnego autora i ilustratora, za projekt okładki zaś odpowiadają Joanna Rusinek i Karia Korobkiewicz. Opowiadania są dość krótkie, napisane dużą czcionką, idealną do nauki czytania. Ich treść jest nie tylko zabawna, ale i pouczająca, moralizatorska. Słuchając tekstu „Babcia też człowiek”, dziecko dowie się, że starsi ludzie również mają życie prywatne i własne sprawy, czasem mogą chcieć poleżeć na kanapie i poleniuchować, co nie znaczy, że już nie kochają swoich wnuków. „Wiosenna wędrówka” z kolei nauczy malca cierpliwości i słuchania innych, a „Hihopter” wyrozumiałości oraz szacunku do koleżanek i kolegów. W bajkach nie ma niepotrzebnej przemocy, nie ma też niezrozumiałych słów, zawiłych wątków i seksualizacji. Tematyka jest bardzo spokojna, idealna dla dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Pasuje i na popołudniowe czytanie, i na wieczorne usypianie.

Nasza Księgarnia, wydając szósty tom „Poczytaj mi, mamo” tuż przed świętami, dokonała bardzo dobrego wyboru. Rodzice, którzy nie nadążają za zmianami bajkowych ulubieńców ich najmłodszych pociech lub martwią się, że dadzą im kolejną niepotrzebną zabawkę, która będzie tylko leżeć i zbierać kurz, z czystym sumieniem mogą sięgnąć po tę książkę. Jest nie tylko ciekawa i dostosowana do wieku pod względem tematyki, ale również piękna i drobiazgowo wykonana, solidna, niełatwo będzie ją zniszczyć. Choć sama przedszkole skończyłam już dawno temu, miło było mi ją czytać i na nią patrzeć.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

Poczytaj mi, mamo. Księga szósta, opracowanie zbiorowe, Warszawa, Nasza Księgarnia, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat