Przed nami ciepłe, a teraz coraz bardziej śródziemnomorskie, letnie miesiące. Zastanawiamy się, jak je wykorzystać, żeby naprawdę wrócić prawdziwie wypoczętym. Gwarne kurorty? Może lepiej gospodarstwo agroturystyczne? Czy gorące klimaty w dosłownym i przenośnym sensie? Osobiście wybrałabym Skandynawię – chłodniej, dziko i inaczej.
Z dala od domu…
Z pewnością nie polecam spędzania urlopu w domu, tu trudno oderwać się od codziennych nawyków, nierozwiązanych problemów, no i czas, który postanowiliśmy poświęcić dla siebie – w efekcie przecieka nam przez palce. Aby wypocząć – koniecznie trzeba wyjechać!
Po co? Chociażby po to, żeby nabrać dystansu do spraw zaprzątających nam codziennie głowę, miejsc, które niekoniecznie dobrze nam się kojarzą. Zmiana otoczenia i obecność nowych osób z pewnością świetnie nam zrobią. W domu jest przecież zawsze coś do zrobienia.
Urlop kojarzy nam się z podróżą, a ta z kolei jest pewnym rytuałem. Możemy bowiem wybrać miejsca nieznane – nieważne czy w Polsce czy poza jej granicami. Z pewnością taki wyjazd na wiele sposobów nas wzbogaci, ale będzie się także wiązał z większą ilością stresów przedwyjazdowych. Dodatkowo mamy tutaj wiele możliwości, bo poznając nowe kultury, czy charakterystyczne cechy regionów, nabierzemy innego spojrzenia na swój styl życia. To, co było dla nas ważne, po urlopie może zejść na dalszy plan, a to co dotychczas ignorowaliśmy lub czego nie dostrzegaliśmy – ma szansę stać się priorytetem.
A może warto pozbyć się swoich nawyków i wygód, wsiąść do pociągu byle jakiego z plecakiem, w traperach i ruszyć na spotkanie przygody, przyjrzeć się sobie z tej perspektywy, odkryć drzemiące pokłady energii i poimprowizować?
Dlaczego urlop jest ważny?
To, w jakim stopniu wrócimy zregenerowani z urlopu, zależy od nas samych, a właściwie od wyboru, którego dokonamy na początku. Osoby zestresowane, bardzo zajęte w pracy, powinny przeznaczyć na wypoczynek co najmniej 2-3 tygodnie. Znana jest zasada: „im dłużej, tym korzystniej”. Należy pamiętać o aklimatyzacji w nowym miejscu, może ona potrwać nawet kilka dni.
Z pewnością zdarza się nam również przesadzić, gdy chcemy zbyt wiele zobaczyć w niedługim czasie, wtedy zamiast wypocząć – przyjedziemy zmęczeni. We wszystkim wskazany jest umiar.
Na szczęście lista ofert urlopowych jest teraz naprawdę bogata. Biura podróży prześcigają się w pomysłach i zawsze można zdecydować się na coś dla siebie. Z pewnością „idąc na żywioł” też znajdziemy nocleg i zjemy coś smacznego.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia – razem czy osobno? Z dziećmi czy też bez nich? One też potrzebują odpoczynku. Odpowiedź na te pytania zależy tylko i wyłącznie od nas. Wiadomo, ze wspólne wyjazdy zacieśniają więzy, ale mogą być męczące i zbyt energetyczne. Osobno można nabrać dystansu do różnych spraw, przemyśleć, wyciszyć. To też jest pomysł.
Pamiętajmy, że urlop to także czas na zrealizowanie marzeń, zrobienie czegoś dla siebie. Można wreszcie poczytać zaległe lektury, pospacerować, pogapić się bezmyślnie na przyrodę, a przede wszystkim zostawić w domu nierozwiązane problemy i sprawy do załatwienia – odłożyć na półkę, by po przyjeździe z nowymi siłami witalnymi – powrócić do ich realizacji.
Anna Kafel
(anna.kafel@dlalejdis.pl)
Komentarze