Powszechne zaburzenia w nauce u dziecka

Problemy w nauce dziecka.
Dysleksja, dysortografia, dysgrafia, dyskalkulia – szkoła XXI wieku pełna jest uczniów z tymi zaburzeniami. Co można na nie poradzić i jak je rozpoznać - podpowie niniejszy artykuł.

O dysleksji słyszał już chyba każdy rodzic. Trudności z nauką czytania i pisania to coraz bardziej powszechne zaburzenia rozwoju motorycznego, jakie spotkać można wśród polskich uczniów. Często diagnozowana jest również dysortografia, czyli popełnianie błędów ortograficznych przez dziecko mimo znajomości zasad poprawnej pisowni. Objawia się to np.  przez opuszczanie literek w wyrazach, przestawianie sylab albo liter. Zmorą nauczycieli matematyki jest dyskalkulia, czyli zaburzenia w nauce matematyki. Przyszli absolwenci szkół mają np. trudności z szacowaniem wyników, rozumieniem teorii matematycznej, doliczaniem się zer po przecinku. Specjaliści wyodrębnili także dysgrafię, ujawniającą problemy z nauką pisania. Pismo dziecka dotkniętego tą przypadłością jest bardzo niewyraźne, a uczeń może mieć problemy z rysowaniem.

Duża część rodziców i nauczycieli uważa swoich wychowanków za „zdolnych, ale leniwych”. Czasami rzeczywiście jest to prawda i dziecko miga się od zdobywania wiedzy, jak tylko może, ale bywa też i tak, że problemy z nauką to zaburzenia neurorozwojowe uwarunkowane genetycznie. Pierwsze ich objawy zazwyczaj dostrzegalne są już w okresie niemowlęcym. Jeśli maluch ma problemy z utrzymaniem równowagi, raczkowaniem, wykonywaniem skoordynowanych ruchów, może to być zapowiedź jego przyszłych zaburzeń. Podobnie jeśli starsze dziecko objawia trudności w deklamowaniu wierszyków, wykazuje nieporadność w rysowaniu, niechęć do zawiązywania butów, zapinania guzików, ma problemy z opanowaniem jazdy na rowerze – to powód do zaniepokojenia. Gdy dziecko obejmie obowiązek szkolny warto zaprowadzić je do poradni psychologiczno – pedagogicznej, by tam obejrzeli je specjaliści. Im wcześniej wykryte zaburzenia, tym lepiej i skuteczniej można pomóc uczniowi. Nieoceniona jest też oczywiście profilaktyka. Nawet jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, dobrze chuchać na zimne i dbać o wszechstronny rozwój dziecka poprzez mądrą, stymulującą zabawę. Dobrze sięgnąć po fachową literaturę i dołożyć starań, by funkcje percepcyjno – motoryczne u malucha miały bodźce do rozwoju. Przypilnujmy, by nasza pociecha czytała głośno, chociaż 20 minut dziennie albo co drugi dzień, rysowała, przepisywała jakiś tekst, róbmy mu dyktanda, podsuwajmy rebusy, krzyżówki dla dzieci, prośmy o wyliczenie kwoty drobnych zakupów. Jeśli trzeba nie bójmy się zapisać dziecko na terapię. Niepowodzenia w szkole bardzo negatywnie wpływają bowiem na samopoczucie i chęci do nauki. Systematyczna praca ze specjalistami pod kontrolą rodziców daje zaś naprawdę wspaniałe rezultaty.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat