Przyjemność picia kawy zaczyna się od pianki
Kawa nie jest zaborcza. Lubi towarzystwo czasopisma, książki. A ja lubię jej towarzystwo: mleko, cynamon, imbir, wanilię. Ogromne pole do kawowych fantazji. Przede wszystkim liczą się jednak doznania płynące wraz z każdym łykiem kawy. Mnie zaskoczył niespodziewany smakowy repertuar zamknięty w jednej filiżance. Na początku ma ona lekko kwaskowaty posmak, który szybko ustępuje miejsca lekkiemu i trudno definiowalnemu smakowi. Subtelnie pieści podniebienie, sprawiając, że chce się więcej. Warto spróbować ją z różnymi dodatkami, które za każdym razem pozwalają odkrywać na nowo bogactwo jej smaku. Szczególnie upodobałam sobie kawę w połączeniu z mlekiem i odrobiną kardamonu, ale to tylko jedna z alternatyw, bo zwykła mała czarna również zachwyca.
I przekonałam się, że rzeczywiście, przyjemność picia kawy zaczyna się od pianki... Polecam, wciąż urzeczona Tchibo Gold Selection Crema. Ja, kawoszka.
Katarzyna Stec
(katarzyna.stec@dlalejdis.pl)
I przekonałam się, że rzeczywiście, przyjemność picia kawy zaczyna się od pianki... Polecam, wciąż urzeczona Tchibo Gold Selection Crema. Ja, kawoszka.
Katarzyna Stec
(katarzyna.stec@dlalejdis.pl)
Ostatnio dodane
- Nowa kawa Tchibo Raritӓt prosto z Chiapas
- Pomysł na prezent dla kogoś, kto ma już wszystko? Postaw na japoński rytuał matchy
- Zanim spadnie pierwszy śnieg…
- Różowe OSHEE w formacie 1,75 l
- Cappuccino, latte macchiato czy flat white jak z kawiarni?
- Wojanek GO – Spakuj GO na aktywny dzień!
- Czy to koniec ery flat white?
- Co szósty Polak pije mniej niż litr płynów dziennie
- Wina na prezent: jak dopasować butelkę do gustu i okazji?
- Nie ma jednej idealnej kawy

Komentarze