Artykuły muszą być na wysokim poziomie zarówno merytorycznym, jak i stylistycznym. Już dawno odeszły do lamusa niegdyś popularne „precle”, a więc krótkie opisy na mniej więcej 1000 znaków, zawierające frazy kluczowe. Były one zbyt sztuczne i nie wnosiły w zasadzie żadnej konkretnej treści. Wyrażenia i słowa, w oparciu o które pozycjonowano, bardzo często były upychane, co od razu rzucało się w oczy. Dziś SEO na tego rodzaju tekstach nie bazuje, stawiając o wiele bardziej na jakość, a nie ilość.
Tytuł
Nagłówek jest niezbędny. Musi zaciekawić potencjalnego czytelnika i skłonić go do przeczytania reszty tekstu. Najlepiej, aby już w tytule zawarta została kluczowa fraza. Dobrze, jeżeli ta część artykułu jest kwintesencją nawiązującą do meritum treści. Tytuł musi być zwarty, przyciągający uwagę oraz logicznie sformułowany. Obowiązuje zasada, aby nie przekraczał 72 znaków, gdyż dzięki temu możliwe będzie jego pełne wyświetlenie w wynikach wyszukiwania.
Wstęp
Charakterystyczny, kilkuwersowy wstęp określany jest fachowo terminem „lead”. Jest to krótki opis, który odnosi się do treści danego artykułu. Z założenia nie powinien przekraczać 165 znaków. Podobnie jak w przypadku tytułu, także i wstęp, jeśli nie jest za długi, może zostać uwzględniony w wynikach wyszukiwania.
Kontent
W pozycjonowaniu każdy tekst ma być oryginalny. Nie przejdą artykuły skopiowane. Treść musi zostać stworzona przez copywritera od zera. Podstawą dobrego artykułu tego typu jest jego wartościowość oraz unikatowość. Warto być świadomym, że w razie niedostosowania się do obowiązujących zasad, istnieje prawdopodobieństwo wyciągnięcia przez Google poważnych konsekwencji. Karami są filtr bądź ban. Dla biznesu funkcjonującego wyłącznie w sieci jest to równoznaczne z bankructwem. Co więcej, treści muszą być ciekawe, zróżnicowane długością w zależności od obranych sposobów pozycjonowania i bezbłędne ortograficznie oraz gramatycznie.
Słowa kluczowe
Frazy powinny być umieszczane w jednym tekście maksymalnie trzy razy. Nadużywanie słów kluczowych sprawia, że artykuł staje się spamem. W takich przypadkach to, że treść została wygenerowana na potrzeby zabiegów SEO widoczne jest gołym okiem. Kontent można również wzbogacić o synonimy fraz, pod które prowadzone jest pozycjonowanie. Nie zaszkodzi też zastosowanie form odmienionych przez przypadki. Może okazać się to pomocne, ponieważ w taki sposób wyszukują potrzebnych treści użytkownicy sieci.
Anna Waliłko
(anna.walilko@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze