Potocznie sokiem nazywamy prawie każdy płyn zrobiony z owoców i/lub warzyw. Podczas comiesięcznych zakupów w hipermarkecie sięgamy po to, co tanie, w ładnym opakowaniu i o ciekawym wachlarzu smaków. Nie zastanawiamy się, z czego został zrobiony „napój o smaku lata”, błędnie zakładając, że na pewno do jego produkcji użyto sezonowych owoców. Nawet, jeśli w składzie zauważymy nazwy owoców, nie poprzestawajmy na tym. Zagłębiajmy się w liczby i opisy. To da nam gwarancję świadomego, lepszego wyboru.
Zajrzyj do swojej szklanki
Soki, które wkładamy do koszyków, mogą być w rzeczywistości sokami, nektarami, bądź napojami. Soki to oczywiście najzdrowsza, zawierająca największy procent (85-100%) owoców użytych do produkcji. Może być wytworzony z soków zagęszczonych (koncentratów), co nie odejmuje mu witamin. Jeżeli wolisz świeżo wyciskane, nieco droższe soki, wybierz te jedno i dwudniowe. Znajdziesz je w lodówkach hipermarketów lub sklepach warzywnych. W tym wypadku gwarancję jakości daje nam prawo unijne.
Na drugim miejscu znajduje się nektar, którego zawartość owoców nie powinna być mniejsza niż 25%. Spora różnica, prawda? Nektar to nic innego, jak woda połączona z sokiem, przecierem lub oboma naraz. Mniej zdrowa także z tego powodu, że do nektaru można dodać więcej cukru, niż do soku. Ten z kolei w każdym wypadku zastąpiony może być także mniej kalorycznym, słodszym w smaku słodzikiem, co daje producentom możliwość umieszczenia na opakowaniu napisu „Bez dodatkowego cukru.” Sprytny manewr.
Cała prawda o napoju
Na ostatnim miejscu znajdziemy napój, który może nie mieć nawet 1% owoców w swoim składzie! Początkowo zaliczany do grupy razem z owocowymi sokami i nektarami, dziś stanowi po prostu bezalkoholowy napój produkowany na bazie soku. Zmylić mogą nas te napoje (napoje owocowe), które zawierają większy procent owoców w składzie, niż niejeden nektar. Dlaczego tak jest? Otóż napój charakteryzuje się również tym, że może zawierać barwniki, aromaty i inne sztuczne dodatki. Sok i nektar absolutnie ich mieć nie mogą. Kolejną sztuczką, jakiej używają producenci napojów, jest umieszczanie samego przymiotnika na opakowaniu, tuż pod nazwą. Będąc w sklepie, przypatrzcie się, na ilu kartonach widnieje napis pomarańczowy, jabłkowy, gruszkowy itd. Po spróbowaniu napój ten ma delikatny smak, albo w ogóle jest go pozbawiony. Czuć za to plastik i chemię. Producent umywa ręce – przecież nigdzie nie gwarantował, że jest to sok.
Pułapek i sztuczek jest o wiele więcej. Zawsze lepiej sięgać po znane marki, które gwarantują dobrą jakość i pyszny smak. Jeśli jednak szukamy tańszych odpowiedników, wcale nie jesteśmy skazane na porażkę. Tylko pamiętajmy: nawet, jeśli opakowanie kusi nas napisem 80% owoców, 0 dodatku cukru, przeczytajmy etykietkę i upewnijmy się, że wiemy, co wybieramy.
Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)
Komentarze