Trzy lata, w czasie których powstawały zapiski do Dziennika 1946-1949 , autor w dużej mierze spędził na po podróżowaniu po europejskich, w tym polskich, miastach. Relacje z miejsc i zdarzeń sprawiają, że książka jest historycznym świadectwem odbudowy, podnoszenia się Europy z gruzów po niedawno zakończonej wojnie, czemu autor – architekt z wykształcenia – poświęcił wiele uwagi. Przede wszystkim jest to jednak zapis refleksji – i tych, które rodząc się pod wpływem napotykanych, obecnych wciąż w ludziach oraz miejscach śladach wojny, dotyczą moralności, nieoczywistości dobra i zła. I tych o prostych, bliskich każdemu człowiekowi prawdach życiowych. W tych rozmyślaniach więcej jest jednak pytań niż odpowiedzi. Połączenie rożnych form literackich sprawia, że Szkice do trzeciego dziennika to – jak widział go sam autor – swoista mozaika. Anegdoty, aforystyczne dialogi, listy, wątki autobiograficzne przeplatają się z literacką fikcją: szkicami utworów, z których wiele zostało później wydanych. Duża dawka autotematyzmu, rozważania o sztuce i literaturze, wzmianki o innych pisarzach i dziełach umożliwiają choć w części poznanie umysłu wielkiego twórcy, jakim był Max Frisch.
To wielka literatura, a także świadectwo europejskiej historii.
Peter von Matt, Prezes Fundacji Maxa Frischa
przekład: Małgorzata Łukasiewicz
seria: Fortuna i Fatum
Komentarze