Obaj artyści od lat reprezentowali dwa różne światy. Tede był kojarzony z warszawską sceną hip-hopową, działalnością w Warszafski Deszcz oraz bardziej komercyjnym podejściem do kariery. Peja, lider Slums Attack, od lat budował wizerunek rapera ulicznego, wiernego swoim zasadom i fanom.
Napięcie między artystami narastało stopniowo. Przez długi czas pojawiały się drobne uszczypliwości w wywiadach i tekstach piosenek, jednak prawdziwy przełom nastąpił w 2009 roku podczas koncertu Pei w Zielonej Górze. W trakcie występu raper publicznie zwrócił uwagę na jednego z uczestników koncertu, który pokazał mu obraźliwy gest. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, a nagranie z wydarzenia szybko obiegło internet i media.
To właśnie wtedy Tede otwarcie skrytykował zachowanie Pei. Zarzucił mu brak odpowiedzialności i wykorzystywanie agresji wobec fana. Peja odpowiedział równie ostro, twierdząc, że Tede wykorzystuje całą sytuację do autopromocji.
Konflikt szybko przeniósł się do muzyki. Pojawiły się dissy, wzajemne zaczepki w mediach oraz komentarze fanów, którzy mocno podzielili się w ocenie obu artystów. Internet regularnie żył nowymi nagraniami i wypowiedziami obu stron.
Z czasem emocje opadły, a konflikt wygasł. Dziś ten spór pozostaje ważnym fragmentem historii polskiego hip-hopu i przykładem tego, jak wielkie emocje potrafi wywoływać muzyka - szczególnie gdy w grę wchodzą ambicje, wizerunek i lojalność fanów.
PMP
Fot. Tede (Littletrees99) Peja (Tomasz Wachowski)
Komentarze