Test Dermasonic

Test urządzenia Dermasonic.
Przez tydzień miałam możliwość testowania urządzenia do pielęgnacji skóry Dermasonic od Artistry. Jak wypadło?

Wygląd
Dermasonic nie jest dużym sprzętem, dlatego też bez problemu zmieściło się na mojej toaletce. Zestaw składa się z dwóch głowic umieszczonych w stacji ładującej oraz nakładki do pielęgnacji skóry wokół oczu. Urządzenie dzięki niewielkim rozmiarom jest praktyczne i bardzo wygodne w użytkowaniu.

Głowica z galwanicznym jonem dermalnym
Pierwsza z głowic urządzenia Dermasonic jest urządzeniem o podwójnym działaniu, gdyż wydziela dwa prądy jonowe. Jon dermalny zapewnia efekt przeciwstarzeniowy, a drugi – galwaniczny – maksymalne wchłanianie składników odżywczych w głąb skóry. Urządzenie to posiada również aż pięć trybów działania, które możemy wybrać w zależności od efektu, który chcemy osiągnąć:

  • Vitamin C (umożliwia absorbcję witaminy C)
  • Hydrate (tryb zwiększający nawilżenie skóry)
  • Radiant (tryb rozświetlający, poprawiający tonację skóry)
  • Lift (tryb liftingujący)
  • Wrinkle (tryb przeciwzmarszczkowy)


Bardzo często stosując różnego rodzaju kosmetyki, nawet te z najwyższej półki, jesteśmy przekonane, że zagwarantują nam one dogłębną pielęgnację, nawilżenie i odżywienie. Niestety, są to tylko pobożne życzenia. Nasza skóra posiada na swojej powierzchni powłokę ochronną, która chroni skórę właściwą przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, a także zapobiega wydostawaniu się wartościowych składników z jej wnętrza. Dlatego też substancje odżywcze zawarte w kosmetykach tylko w niewielkim stopniu wnikają w głąb skóry – nie są one w stanie „przebić” powłoki ochronnej i w rezultacie działają tylko na jej powierzchni. Urządzenie Dermasonic pozwala składnikom  odżywczym wniknąć w głąb skóry.

Głowica z ultradźwiękową szpatułką
Ta głowica urządzenia Dermasonic wytwarza wibracje ultradźwiękowe tworzące efekt strumienia perlistego, który w czasie kontaktu ze skórą wnika głęboko w jej pory, dogłębnie ją oczyszczając. Szpatułka doskonale usuwa wszystkie „przeszkody”, które blokują pory skóry, tj. zaskórniki, nadmiar sebum czy resztki makijażu.

Urządzenie do pielęgnacji okolicy oczu – Dermasonic Eye
To ostatnia, a zarazem najnowsza nakładka do urządzenia od firmy Artistry. Myślę, że nawet największa laiczka w dziedzinie pielęgnacji i kosmetyków doskonale wie, że skóra wokół oczu jest szczególnie wrażliwa, narażona na działanie czynników zewnętrznych, a co za tym idzie – wymagająca szczególnej pielęgnacji. Właśnie z tego powodu powstała specjalna nakładka do urządzenia Dermasonic, dzięki której lepiej będą wchłaniać się składniki odżywcze z kremów pod oczy. Urządzenie wytwarza mikroprądy jonowe, wywołuje efekt termiczny, a mikrowibracje delikatnie masują okolice wokół oczu oraz stymulują skórę. Nakładkę można stosować, gdy jest ona włączona lub wyłączona (stymulacja skóry poprzez masaż)

Mój tydzień z urządzeniem Dermasonic
Może zacznę od tego, że właściwie od pierwszego dnia testowania; od kiedy urządzenie zadomowiło się w mojej łazience, wiedziałam, że będę miała problemy, aby się z nim rozstać. Zaczynałam i kończyłam z nim każdy dzień.

Moja skóra, jak na moje, bagatela, 30 lat, jest podobno w bardzo dobrym stanie – tak stwierdziła kosmetyczka, do której regularnie chodzę na wizyty. Nie mam i nigdy nie miałam trądziku, częstych wyprysków, przebarwień czy problemów z naczynkami. Moją największą bolączką są nieestetyczne zaskórniki, które tworzą się głównie w okolicy nosa i brody, toteż od razu wypróbowałam szpatułkę oczyszczającą. Efekt było widać od razu – szpatułka bez problemu poradziła sobie z moimi zanieczyszczeniami, a skóra po zabiegu wyglądała dużo lepiej. Nie szpeciły ją brzydkie, czarne kropki.

Używałam również głowicy z jonem dermalnym – głównie trybu rozświetlającego i nawilżającego (miałam dedykowane do nich kosmetyki). Każdy z zabiegów trwał ok. półtorej minuty i był bardzo przyjemnym doznaniem, ale i tak numerem jeden okazał się masaż nakładką Dermasonic Eye. Ciepło uwalniane przez nakładkę nie tylko pielęgnowało skórę, ale działało na mnie niezwykle relaksująco.

Codzienną pielęgnację cery z urządzeniem Dermasonic traktowałam trochę jak bonus; jak chwilę tylko dla siebie. Korzystanie z tego urządzenia było dla mnie czystą przyjemnością (dosłownie!); w swojej łazience czułam się jak w salonie kosmetycznym z prawdziwego zdarzenia.

Podsumowanie
Uważam, że Dermasonic to fantastyczne urządzenie do pielęgnacji. Dzięki różnym nakładkom i wielu funkcjom, które przedstawiłam, można zadbać o swoją cerę kompleksowo, nie ruszając się z własnej łazienki. Bardzo żałuję, że nie mogę dokładnie opisać efektów stosowania poszczególnych nakładek, ponieważ urządzenie testowałam przez bardzo krótki czas. Nie zauważyłam jakiejś znacznej poprawy stanu swojej skóry; (na co może mieć wpływ jej bardzo dobry wygląd) ani efektu wygładzenia tzw. kurzych łapek. Doznania podczas używania nakładki Dermasonic Eye oraz nakładek do pielęgnacji twarzy były bardzo przyjemne. Podejrzewam jednak, że aby móc dostrzec efekty ich działania, należy stosować je regularnie, przynajmniej z miesiąc.

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Fot. Anna Stasiuk



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat