Nie potrafię nie zgodzić się z poetą. We Włoszech "to coś" odkryłam już dawno temu, w dużej mierze dzięki książkom. Nie przypominam sobie wakacji, w których nie byłoby Włoch, choćby na kartkach papieru. A w lipcu 2013... czas na "Toskanię i Umbrię".
Prawdopodobnie każdy słyszał o Toskanii. Jej włoska siostra, Umbria jest mniej znana, co nie oznacza, że w jakikolwiek sposób swej większej siostrze ustępuje. Obie są niezwykłe. Wystarczy zamknąć oczy, aby zobaczyć malownicze krajobrazy, cały ogrom zieleni i słońca, winnice i gaje oliwne, cisza. Miasta i miasteczka, starożytne budowle, kościoły, klasztory, dzieła sztuki, historia. Gwarantuję, że to wszystko ujrzycie, czytając książkę "Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny" Anny Marii Goławskiej i Grzegorza Lindenberga.
Tym, co przykuwa uwagę w książce, jest jej tytuł, a zwłaszcza druga część - "Przewodnik subiektywny". Co oznacza w tym przypadku słowo „subiektywny”? Niezwykły, inny niż wszystkie, sprawiający, że poczujesz się jak na spotkaniu ze znajomymi, którzy opowiedzą o swojej ostatniej przygodzie. Nie dostaniesz suchych faktów (troszkę dostaniesz, ale wszystko z umiarem), ale dowiesz się, gdzie zjesz najlepsze lody i co wręcz wstrząśnie twoim sercem. Brzmi rewelacyjnie, prawda?
Przewodnik składa się z dwóch części. Pierwsza z nich, ta którą znacznie lepiej mi się czytało, zawiera ogólny opis regionów. Informacje praktyczne, tj, włoska kuchnia, dojazd, nocleg, ceny. Nie pomyślcie tylko, że to sucha wyliczanka. W każdym zdaniu czuć emocjonalne zaangażowanie autorki. Część druga to opis miejsc, które warto zwiedzić. Nie tych z pierwszych stron przewodników (choć i im autorzy poświęcają miejsce), ale tych do których mało kto trafi, gdyż nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Dowiecie się, gdzie zjechać z drogi, aby zobaczyć coś, czego nie widzieli inni, posłuchacie legend i historii, które pozwolą wam oczami wyobraźni zobaczyć siebie w tych miejscach.
"Toskania i Umbria" jest świetnie wydaną książką. Wygodny do spakowania w plecak format A5 oraz klimatyczne zdjęcia sprawiają, że czytelnik zaczyna marzyć o zwiedzaniu, z tą książką w ręku.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
A. M. Goławska, G. Lindenberg, "Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny", Zysk i S-ka, Poznań 2013
Komentarze