Toskania do zakochania

Recenzja książki "Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny".
"Italio! O, Italio! Ty, która posiadasz śmiertelny dar piękna!" - pisał George Gordon Byron.

Nie potrafię nie zgodzić się z poetą. We Włoszech "to coś" odkryłam już dawno temu, w dużej mierze dzięki książkom. Nie przypominam sobie wakacji, w których nie byłoby Włoch, choćby na kartkach papieru. A w lipcu 2013... czas na "Toskanię i Umbrię".

Prawdopodobnie każdy słyszał o Toskanii. Jej włoska siostra, Umbria jest mniej znana, co nie oznacza, że w jakikolwiek sposób swej większej siostrze ustępuje. Obie są niezwykłe. Wystarczy zamknąć oczy, aby zobaczyć malownicze krajobrazy, cały ogrom zieleni  i słońca, winnice i gaje oliwne, cisza. Miasta i miasteczka, starożytne budowle, kościoły, klasztory, dzieła sztuki, historia. Gwarantuję, że to wszystko ujrzycie, czytając książkę "Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny" Anny Marii Goławskiej i Grzegorza Lindenberga.

Tym, co przykuwa uwagę w książce, jest jej tytuł, a zwłaszcza druga część - "Przewodnik subiektywny". Co oznacza w tym przypadku słowo „subiektywny”? Niezwykły, inny niż wszystkie, sprawiający, że poczujesz się jak na spotkaniu ze znajomymi, którzy opowiedzą o swojej ostatniej przygodzie. Nie dostaniesz suchych faktów (troszkę dostaniesz, ale wszystko z umiarem), ale dowiesz się, gdzie zjesz najlepsze lody i co wręcz wstrząśnie twoim sercem. Brzmi rewelacyjnie, prawda?

Przewodnik składa się z dwóch części. Pierwsza z nich, ta którą znacznie lepiej mi się czytało, zawiera ogólny opis regionów. Informacje praktyczne, tj, włoska kuchnia, dojazd, nocleg, ceny. Nie pomyślcie tylko, że to sucha wyliczanka. W każdym zdaniu czuć emocjonalne zaangażowanie autorki. Część druga to opis miejsc, które warto zwiedzić. Nie tych z pierwszych stron przewodników (choć i im autorzy poświęcają miejsce), ale tych do których mało kto trafi, gdyż nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Dowiecie się, gdzie zjechać z drogi, aby zobaczyć coś, czego nie widzieli inni, posłuchacie legend i historii, które pozwolą wam oczami wyobraźni zobaczyć siebie w tych miejscach.

"Toskania i Umbria" jest świetnie wydaną książką. Wygodny do spakowania w plecak format A5 oraz klimatyczne zdjęcia sprawiają, że czytelnik zaczyna marzyć o zwiedzaniu, z tą książką w ręku.

Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)

A. M. Goławska, G. Lindenberg, "Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny", Zysk i S-ka, Poznań 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat