„Uciec przed Cieniem” Ewa Kopsik





Jest to historia młodej kobiety, która nie może znaleźć swojego miejsca w środowisku wiedeńskich artystów, w którym z konieczności obraca się, będąc żoną śpiewaka operowego. Ma zaniżoną samoocenę, cierpi na depresję i lęk przed utratą bliskiej osoby. Nieprzystosowana do życia jest emocjonalnie uzależniona od męża. Wolność urasta w jej oczach do rangi problemu. Coraz częściej dopada ją ponure wspomnienie z dzieciństwa, które potęguje zły nastrój. Czy zdoła przed nim uciec i zacząć wszystko od nowa?

Książka, nawiązując do jungowskiego Cienia, ukazuje mechanizm funkcjonowania wzorców i archetypów oraz ich, często nieuświadomiony, wpływ na życiowe decyzje.

Książka Ewy Kopsik wciąga od pierwszych wersów. Jest jak fala pochłaniająca czytelnika, pomimo że przedstawia trudny temat uzależnienia człowieka od człowieka, prześladowanego przez nieswoje grzechy przeszłości. Przeszłości, która tak silnie oddziałuje na ludzkie losy, że ciężko jest odnaleźć się głównej bohaterce w teraźniejszości, nie wspominając już o przyszłości.

Poznajemy młodą kobietę, która będąc żoną śpiewaka operowego wyjeżdża wraz z nim na kontrakt do Wiednia. Musi odnaleźć się wśród polskiej emigracji, wśród środowisku polskiej inteligencji, która bardziej na nią pozuje, niż ją naprawdę jest. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie i dzięki temu wiemy, że główna bohaterka jest błyskotliwą, inteligentną, oczytaną i nawet dowcipną osobą, która jednak kompletnie nie umie ujawnić tych cech i jest postrzegana jako gburowaty, zamknięty w sobie a nawet głupkowaty odludek. Kobieta nie potrafi nawiązywać ani kontaktów przyjacielskich, ani partnerskich. Wydarzenie z dzieciństwa prześladuje ją na każdym kroku, wytyczając kierunek, jakim podąża przez całe życie. A kierunek jest tylko jeden. Samounicestwienie.

Uciec przed cieniem jest lekturą pełną alegorii, porównań, filozoficznych odniesień, a jednocześnie wsysa czytelnika, zagarniając całą jego uwagę. Jest napisana bardzo dobrym językiem, którym autorka operuje z zegarmistrzowską dokładnością, budząc u czytelnika całą gamę uczuć. Od złości, przez żal, współczucie, czarny humor, aż po zaskoczenie. I dlatego polecam tę książkę wszystkim, dla których ważna jest i intelektualna rozrywka i głęboka refleksja i długotrwałe myśli, które galopują w głowie czytelnika, jeszcze długo po jej przeczytaniu.

Wartość człowieka ostatecznie nigdy nie wyraża się w stosunku do drugiego człowieka, tylko w stosunku do siebie samego. Dlatego też nigdy nie powinniśmy uzależniać naszego poczucia własnej wartości albo też poczucia godności od innych ludzi, bez względu na to, jak cierpielibyśmy z tego powodu. - Karl Gustaw Jung

Ewa Kopsik, ur. 06.12.1957 w Szprotawie.
Ukończyła filologię polską ze specjalnością – językoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Od dwudziestu lat mieszka w Wiedniu, ma męża i dwoje dzieci. Prze 8 lat pracowała  pracowałam jako nauczycielka języka polskiego w Szkole Polskiej przy Ambasadzie RP w Wiedniu. Obecnie, po uzupełnieniu wykształcenia z zakresu pedagogiki specjalnej, pracuje z młodzieżą niepełnosprawną. Od dwóch lat pisze krótkie opowiadania, które zdobyły wyróżnienia na konkursach literackich. Zadebiutowała w 2008 roku opowiadaniem „Słowo”, opublikowanym w czasopiśmie literackim „Akcent”. Jej opowiadania ukazały się również w czasopiśmie kulturalnym „Szafa”, a także w Zeszytach Naukowo- Literackich WTN „Aspiracje” Ponadto zajmuje się tłumaczeniami z języka niemieckiego na polski.


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat