To właśnie ten niepozorny na pierwszy rzut oka napój stał się bohaterem książki Mary Ward „Herbata 100 przepisów”. Od początku przypuszczałam, że ta pozycja nie jest skierowana jedynie do smakoszy, ale także do osób, które nie dostrzegają w herbacie niczego wyjątkowego. Ta książka może zmienić ich poglądy o całe 180.
Choć bez wątpienia najbardziej interesującym elementem książki są przepisy na herbatę i na coś do herbaty, to jednak Mary Ward swą książkę rozpoczęła od krótkiej historii herbaty. Krótkiej tylko i wyłącznie w kontekście ilości zajmowanych stron, bowiem według podań i legend używano jej już w 2737 roku p.n.e. do… zup i duszonych potraw.
Kolejne rozdziały są już znacznie bardziej współczesne. Dzięki nim możemy się przekonać, że zaparzenie idealnej filiżanki herbaty wcale nie jest trudne, choć trzeba przestrzegać określonych procedur. Sposób zaparzenia będzie miał szczególne znaczenie w przypadku ziołowych naparów. Mary Ward prowadzi czytelnika przez właściwości zdrowotne wybranych naparów, dzieląc się przy okazji sprawdzonymi przepisami.
„Herbata. 100 przepisów” otwiera przed nami drzwi do prawdziwego królestwa tego napoju. W poszukiwaniu nowych smaków możemy pokusić się o przygotowanie według zamieszczonych przepisów herbat gorących: grzańca, aromatycznej herbaty angielskiej czy np. herbaty ryżowej. Mary Ward nie zapomniała także o herbatach mrożonych i tych z dodatkiem alkoholu (uwzględniając nie tylko tą po irlandzku…). Okazuje się także, że są specjalne herbaty na przeziębienie, odprężające, rozgrzewające, a także takie, które zagwarantować mają dobry sen.
Mary Ward w swojej książce przypomina, że herbata to nie jest taki zwykły napój, bowiem wiąże się z nim wiele tradycji i ceremoniałów, jak choćby sztuka wróżenia z fusów czy też cała japońska ceremonia picia herbaty wraz z tradycją częstowania ciasteczkiem z wróżbą.
Poza przepisami odnoszącymi się do samej herbaty i sposobu jej podawania, w książce znajdują się także takie „okołoherbaciane”. „Herbata 100 przepisów” podsuwa pomysły wraz z przepisami na słodkie i słone przekąski do herbaty, takie jak: herbaciane jajka, ptysie krabowe, groszek cukrowy z serem, angielskie racuchy czy roladki bananowe. I jakby tego wszystkiego jeszcze było Wam mało, Mary Ward podpowiada też, jak przygotować herbaciane przyjęcie dla dzieci.
Poza bogactwem treści, dodatkową wartością książki jest też piękne, obfitujące w niezwykle apetyczne zdjęcia wydanie. „Herbata 100 przepisów” już na pierwszy rzut oka cieszy oko, a gdy poeksperymentuje się nieco z zawartymi w książce przepisami, będzie można zaspokoić nawet najbardziej wybredne kubki smakowe.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Mary Ward „Herbata. 100 przepisów”, Bellona, Warszawa 2011
Komentarze