Po raz pierwszy głos zabierają osoby, którzy kontrolują przemyt ludzi. Za dziesiątkami tysięcy imigrantów, przybywających co roku do Europy, stoi cały przemysł, złożony nie tylko z drobnych przestępców, ale przede wszystkim z wielkich profesjonalistów zbrodni - mężczyzn w dwurzędowych garniturach, prawdziwych biznesmenów, których obroty zajmują drugie miejsce na świecie po handlu narkotykami. Autorzy przemierzyli główne trasy przerzutu nielegalnych imigrantów - od Europy Wschodniej po kraje basenu Morza Śródziemnego. Prowadzą nas w głąb równoległego świata, którego nikt nie zna. Dzięki nim możemy poznać najbardziej bezwzględne na świecie "biuro podróży".
Komentarze