Janusz Palikot i Cezary Michalski, dwaj „ludzie po przejściach”, spierają się, czy trzeba w Polsce walczyć z Kościołem i religią (Janusz Palikot), czy raczej z ich patologiami (Cezary Michalski).
Palikot tłumaczy, dlaczego nie poddał się „urokowi papieża Franciszka” i pozostaje konsekwentnym przeciwnikiem Kościoła i religii, które uważa za główną przeszkodę na drodze Polaków do Europy i nowoczesności. Czyni też Kościół odpowiedzialnym za osłabienie w Polsce świeckiego państwa, niszczenie świeckiego kapitału społecznego oraz „skarlenie i zdziecinnienie wiernych”.
Dla Michalskiego Palikot jest współczesnym polskim „Atyllą, Biczem Bożym”, będącym odpowiedzią na błędy i patologie polskiego Kościoła. Ponad półtora miliona Polaków, którzy po raz pierwszy zagłosowali na antyklerykalną partię po Smoleńsku, powinno być ostatnim ostrzeżeniem dla biskupów i księży, którzy odrzucili chrześcijaństwo (z jego uniwersalizmem i postulatami emancypacji społecznej), a zamiast niego wybrali prawicową ideologię, nacjonalizm i „herezję smoleńską” – myląc często Jarosława Kaczyńskiego z Janem Pawłem II.
Komentarze