Pokaz cieszył się ogromnym zainteresowaniem, goście wypełnili Shagri-La Hotel w Paryżu. Recenzje zagranicznych mediów są bardzo dobre.
Najnowsza kolekcja Ewy Minge otwierała w niedzielę tegoroczny Paris Haute Couture Fashion Week. Polska projektantka znów zaskoczyła publiczność, tym razem kolekcją „Black Butterfies”, inspirowaną baśniowym światem nocy.
Polska projektantka zabrała gości w podróż do swojego świata. Kobiecego i delikatnego, ale o ciemnym, wyrazistym charakterze. Silne i niezależne kreacje, które łączy kobiecość charakter i styl, idealnie pasowały do wybiegu haute couture.
– Kolekcja Black Butterfies jest bardzo malarska, niezwykle kobieca i eteryczna. Jest w niej dużo przezroczystości, ale w idealnych proporcjach. Nie epatuje nagością – mówi Ewa Minge. Przy tworzeniu kolekcji na Paryż inspirowała się wyłącznie własną wyobraźnią.
Detale nowej kolekcji są świetnie zaakcentowane, a konstrukcje - fascynujące. Styl Ewy Minge to wspaniały smak i elegancja. Nikt jak ona nie potrafi tak połączyć subtelności, profesjonalizmu, precyzji cięć i stylów ze skromnością.
- Kolekcje couture to rodzaj poematu. Każdy może je zinterpretować po swojemu. Mają budzić emocje, poruszać naszą wyobraźnię i przenosić w inny, baśniowy świat. Paryska kolekcja to noc w ogrodzie mojej wyobraźni. Zasypanym czarnymi motylami i czarodziejskimi kwiatami. Pełna życia, malarskich cieni, godów motyli. To ta jedyna, najważniejsza noc w ich życiu – dodaje Ewa Minge.
Paryski pokaz Ewy Minge był szeroko komentowany w Paryżu. Owacje na stojąco były najlepszą recenzją „Black Butterfies”. - Ta kolekcja dała mi mnóstwo satysfakcji już na etapie tworzenia. Cieszy mnie, że podobnie odebrała ją publiczność – mówi Ewa Minge.
Fot. Koprowicz PR
Informacja prasowa