Wyprawa do galerii handlowej zamiast odskocznią od pracy i obowiązków, staję się cotygodniowym rytuałem zaspokajającym nasze podstawowe potrzeby.
Fakty są bezlitosne – kupujemy coraz więcej. Pomimo kryzysu gospodarczego i problemów z godziwą płacą, galerie handlowe w Polsce i na świecie rozmnażają się w zatrważającym tempie. Od kiedy centra poszerzył swoją działalność o dodatkowe atrakcje typu kawiarnie czy kino, na próżno szukać w weekend bardziej obleganego miejsca. W czym tkwi więc sekret popularności takich miejsc? Na pewno za kluczowy można uznać fakt subtelnej manipulacji klientem i utrzymanie odpowiedniej, sprzyjającej zakupom aury. Sposobów na skupienie uwagi potencjalnego klienta jest całkiem sporo – zaczynając od zapachu, poprzez kolor ścian, na gratisach i promocjach kończąc. W jaki sposób kupować mądrze i bez wyrzutów sumienia?
Za podstawę mądrego i racjonalnego kupowania uznaje się jasne określenie swoich potrzeb. Jeżeli uda nam się uporządkować nasze zbiory, unikniemy dublowania produktów i kupowania nadprogramowych rzeczy, których w rzeczywistości nie potrzebujemy. O czym więc warto pamiętać podczas zakupów? Przede wszystkim o zdrowym rozsądku i pojemności szafy. Przed większymi zakupami zaleca się sporządzić listę ubrań, które planujemy kupić. To pozwoli jasno zdefiniować nasze priorytety , dzięki czemu nie stracimy czasu na oglądanie bądź przymierzanie ubrań, których w danym momencie nie potrzebujemy. W zakupach pomocna może również okazać się reguła 10 minut, według której nie powinniśmy nabywać nowych rzeczy przez pierwsze minuty spędzone w sklepie. Jako, że jesteśmy podatni na różne, zewnętrze sugestie, często w początkowej euforii spowodowanej np. przecenami nie jesteśmy w stanie racjonalnie ocenić danego produktu. Dopiero po pierwszych chwilach przepełnionym radością przychodzi moment refleksji – czy na pewno tego teraz potrzebuję? Dla wielu powyższa zasada może wydać się stratą czasu, jednak warto czasem poświęcić bezcenne minuty, by w rezultacie nie wrócić do domu z kolejną już w miesiącu sukienką. Pomocne okazuje się również odłożenie danej rzeczy na jakiś czas.
Dzień bez kupowania potraktujmy jako odskocznię od konsumpcyjnego stylu życia. To również okazja, by na nowo przyjrzeć się swoim potrzebom – być może przez lata bezmyślnych zakupów przyszedł czas, by zastosować się do nowych zasad? Warto również przejrzeć zbiory, które udało nam się do tej pory zgromadzić. Być może uporządkowanie szafy czy kosmetyków pozwoli zrobić nam jeszcze krok dalej i sprawi, że uda nam zredukować nadmiar zbędnych produktów poprzez wyprzedaż swoich ubrań czy charytatywną zbiórkę. Dzień bez kupowania powinien przypominać nam, że w codziennej gonitwie za pieniądzem więcej czasu powinniśmy poświęcić sobie i swojej rodzinie, niż gromadzeniu niepotrzebnych przedmiotów. A co w takim razie zamiast zakupów? Tu pojawia się prawdziwy ogrom możliwości, bo zamiast do galerii, można wybrać się na kulturalne wydarzenie w swoim mieście, do teatru lub po prostu – na spacer w miłym towarzystwie.
Katarzyna Rupala
(katarzyna.rupala@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze