Balony z helem są stałym elementem dziecięcych przyjęć. Szczególnie popularne są duże foliowe dekoracje w kształcie cyfr, liter i postaci z bajek. Zazwyczaj traktujemy je jak zupełnie nieszkodliwą ozdobę. Tymczasem zagrożeniem może być zarówno znajdujący się w nich gaz, jak i sam materiał, który po założeniu na głowę lub przyciśnięciu do twarzy może odciąć dostęp powietrza.
Historia Joshuy Dunbara z Wielkiej Brytanii ponownie poruszyła opinię publiczną w 2026 roku, gdy jego rodzice rozpoczęli kampanię na rzecz ograniczenia sprzedaży balonów z helem i wprowadzenia wyraźniejszych ostrzeżeń. Do tragedii doszło jednak w kwietniu 2024 roku, w dniu ósmych urodzin chłopca.
Joshua otrzymał duży foliowy balon urodzinowy w kształcie cyfry osiem. Według relacji rodziny chłopiec znalazł się sam w swoim pokoju i nieświadomie zaczął wdychać znajdujący się w balonie hel. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować. Postępowanie koronera zakończyło się uznaniem śmierci za nieszczęśliwy wypadek spowodowany uduszeniem związanym z balonem wypełnionym helem.
Dokładnego przebiegu zdarzenia nie udało się jednoznacznie odtworzyć. Balon mógł stworzyć podwójne zagrożenie. Z jednej strony hel mógł wyprzeć tlen z wdychanego powietrza, a z drugiej duża foliowa powierzchnia mogła przylgnąć do twarzy lub znaleźć się na głowie dziecka.
Hel jest gazem wykorzystywanym między innymi do unoszenia balonów. Sam w sobie nie działa jak klasyczna substancja trująca. Problem polega na tym, że nie dostarcza organizmowi tlenu.
Kiedy człowiek wdycha hel zamiast powietrza, do płuc trafia coraz mniej tlenu. Może to prowadzić do zawrotów głowy, dezorientacji, osłabienia, utraty przytomności, niedotlenienia mózgu, a w skrajnych sytuacjach do śmierci. Brytyjski urząd do spraw bezpieczeństwa produktów przypomina, że wdychanie helu może mieć poważne, a nawet śmiertelne konsekwencje.
Szczególnie niebezpieczne jest celowe wciąganie gazu, aby uzyskać charakterystyczny, wysoki głos. To, co przez wiele lat było przedstawiane jako niewinny żart podczas imprez, w rzeczywistości pozbawia organizm tlenu. Dzieci nie powinny ani wdychać helu z balonu, ani przykładać otworu balonu bezpośrednio do ust.
Zagrożenie nie ogranicza się wyłącznie do samego gazu. Duże balony foliowe mogą być na tyle obszerne, że dziecko jest w stanie włożyć do nich głowę. Materiał może wtedy szczelnie przylgnąć do nosa i ust.
W literaturze medycznej opisano przypadki, w których dzieci próbowały wejść do dużych balonów lub używały ich jako kryjówek. Autorzy publikacji zwracają uwagę, że wielkoformatowe balony foliowe mogą stwarzać ryzyko uduszenia, mimo że zagrożenie to nadal nie jest powszechnie rozpoznawane przez rodziców.
Także części pękniętych i niewypełnionych balonów mogą blokować drogi oddechowe. Amerykańska Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich ostrzega, że dzieci poniżej ósmego roku życia mogą zadławić się niewypełnionym balonem lub jego fragmentami. Elastyczny materiał łatwo dopasowuje się do kształtu gardła, przez co może całkowicie uniemożliwić oddychanie.
W maju 2025 roku w amerykańskim stanie Illinois zmarł 6-letni Gunner Hyatt. Według wstępnych ustaleń miejscowego koronera przyczyną śmierci było uduszenie związane z dużym foliowym balonem wypełnionym helem. Śledczy podkreślali wówczas, że takie dekoracje są powszechnie uznawane za nieszkodliwe, choć w rzadkich sytuacjach mogą stanowić śmiertelne zagrożenie.
Przypadki te nie oznaczają, że każdy balon z helem zagraża życiu dziecka. Pokazują jednak, że nie powinien być traktowany jak zabawka, którą można pozostawić w pokoju dziecka bez nadzoru.
Rodzice i opiekunowie powinni przestrzegać kilku podstawowych zasad:
Nadzór osoby dorosłej jest szczególnie ważny w przypadku dzieci, które z ciekawości eksperymentują z przedmiotami, przykładają je do ust albo próbują wejść do środka dużych dekoracji.
Niepokojącymi objawami mogą być:
Nawet jeżeli dziecko po krótkim kontakcie z helem odzyskało świadomość, ale nadal ma duszność, ból głowy, zaburzenia równowagi lub zachowuje się nietypowo, powinno zostać pilnie ocenione przez personel medyczny.
Należy natychmiast przerwać kontakt z balonem, zapewnić dopływ świeżego powietrza i zadzwonić pod numer alarmowy 112. Trzeba sprawdzić, czy dziecko reaguje i prawidłowo oddycha. Jeżeli nie oddycha normalnie, należy rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową i postępować zgodnie z poleceniami dyspozytora.
Nie należy czekać, aż niepokojące objawy same miną. Niedotlenienie może rozwijać się bardzo szybko, a utrata przytomności po wdychaniu helu jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia.
Nie trzeba całkowicie rezygnować z balonowych dekoracji. Warto jednak pamiętać, że produkt stworzony jako ozdoba nie zawsze jest bezpieczną zabawką. Dziecko powinno korzystać z balonów wyłącznie pod opieką dorosłego i wiedzieć, że gazu nie wolno wdychać.
Tragiczna śmierć Joshuy Dunbara przypomina, że niektóre zagrożenia ukrywają się w przedmiotach, które widzimy na niemal każdym dziecięcym przyjęciu. Kilka prostych zasad, właściwy nadzór i rozmowa z dzieckiem mogą zapobiec kolejnemu nieszczęściu.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze