"Bezdomna" Katarzyna Michalak

Nowość wydawnicza "Bezdomna" Katarzyna Michalak
Zawsze warto wysłuchać czyjejś historii do końca. W ten sposób można uratować komuś życie.

Kinga straciła już wszystko: dom, rodzinę, dziecko i poczucie godności. Wtedy w jej życiu pojawia się Aśka. Kobieta, która kiedyś zrujnowała jej małżeństwo, teraz wyciąga do Kingi pomocną dłoń. Czy to wyrzut sumienia, ludzki gest, a może jakiś ukryty plan? Aśka nie zna jeszcze historii dawnej rywalki – historii tak bolesnej i wstrząsającej, że aż trudno to sobie wyobrazić.

Nie pogardzaj drugim człowiekiem, nie wiesz co sprawiło, że uczynił to, co uczynił i znalazł się tu, gdzie się znalazł: na samym dnie. 

Czy Aśka zdobędzie zaufanie Bezdomnej? Odkryje, dlaczego Kinga tak sobą gardzi, tak bardzo cierpi? Co zrobi, gdy pozna prawdę? Czy w Aśce zwycięży wścibska dziennikarka, czy wrażliwa, czuła na krzywdę innych kobieta?

Niech ta książka uratuje choć jedną matkę, chociaż jedno dziecko…

„Bezdomna” to książka pełna dramatyzmu, skrajnych emocji, tajemnic, skomplikowanych relacji rodzinnych i niespodziewanych przyjaźni. To historia, która może toczyć się obok ciebie. To opowieść, której musisz wysłuchać do końca.

„Bezdomna” to według mnie lektura obowiązkowa dla kobiet oczekujących dziecka, ich rodzin oraz pracowników służby zdrowia. Dzięki niej być może do świadomości społecznej dotrze, że oprócz baby blues istnieje też coś takiego, jak psychoza poporodowa i choć jedna kobieta otrzyma pomoc, zamiast zostać z tym problemem sama…
DotiDoti

Momentami nie mogłam jej czytać, tak przejmująco tragiczna była „Bezdomna”. Ale mimo to trzeba, bo być może ta historia ocali życie chociaż jednej jedynej kobiecie…
JotkaBe

Najlepsza, najdojrzalsza, najboleśniejsza powieść Katarzyny Michalak! Książka, którą powinni przeczytać wszyscy, nie tylko kobiety, ale przede wszystkim ich mężowie.
AgaTaM

Wstrząsająca, bolesna, tragiczna, ale niezapomniana.
Weronika

Gdy po dwóch dobach bólu tętno dziecka zaczęło słabnąć, natychmiast zabrali mnie na cesarkę. Do dziś pamiętam krzyk położnej: „Czerwony alarm! Czerwony alarm!”, i to był drugi kamyczek… To wtedy w moim mózgu strzałka „Szczęśliwa, bezpieczna, spokojna” odchyliła się gwałtownie w drugą stronę na „Czerwony alarm!”.
Zrobiło się wokół mnie zamieszanie, przerzucili mnie z łóżka na stół operacyjny, w biegu niemal wbijając się do żyły i podając narkozę. Ja, półprzytomna z bólu, modliłam się o jedno: o życie i zdrowie Alusi. Mojej córeczki.
Kilka godzin później dostałam ją do pierwszego karmienia, krzyczała jak każdy normalny, zdrowy i głodny noworodek. Ulgi, jaką poczułam, i radości nie da się opisać. Gdy  przemówiłam do niej: „Alusiu, Aluńku, to ja, twoja mama” – umilkła, otworzyła szeroko wielkie niebieskie oczy i… słuchała. Słuchała głosu, który śpiewał jej kołysanki i czytał wierszyki. Poznała ten głos, poznała mnie, swoją mamę, a ja przepadłam. Przepadłam w tych wielkich niebieskich mądrych oczach, które patrzyły na świat z komiczną powagą i zadziwieniem. Zakochałam się w idealnym pięknie mojej córeczki i choć nadal cierpiałam fizycznie, to byłam szczęśliwa, tuląc moją drobinę. Przeszczęśliwa.
I wtedy…

Autor: Michalak Katarzyna
Wydawca: Wydawnictwo Mazowieckie
EAN: 9788395199264



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat