Biddle – obstaw wynik, rzuć kośćmi i trzymaj kciuki!
Na początku każdej rundy gracze licytują się, wskazując, w ilu rzutach są w stanie wykonać wyzwanie z karty. Im niższa liczba, tym większe wyzwanie. Po zakończeniu licytacji powstają dwie drużyny – jedna podejmuje próbę wykonania zadania, a druga obstawia, że jej się nie uda.
A wyzwania bywają naprawdę wymagające! Na przykład na wszystkich wyrzuconych kościach musi pojawić się więcej niż 4 oczka. Niemożliwe? Ależ skąd! To da się zrobić w sześciu rzutach. A może uda się w pięciu? Właśnie takie decyzje i ryzyko sprawiają, że w „Biddle” emocje pojawiają się jeszcze przed pierwszym rzutem.
55 kart wyzwań zapewnia dużą różnorodność rozgrywek. Kości mogą być ograniczone do konkretnych wartości, ich suma musi osiągnąć określony wynik, a czasem trzeba wyrzucić liczby parzyste, nieparzyste, kolejne lub spełnić kilka warunków jednocześnie. Dzięki temu każda partia wymaga nieco innego podejścia, a proste zasady pozwalają szybko rozpocząć zabawę.
Elementy gry to 55 kart wyzwań, 6 kości, plansza, ściągawka oraz 50 znaczników graczy w 5 kolorach. Gra przeznaczona jest dla 2-5 graczy powyżej 8 roku życia. Średni czas rozgrywki to 30 minut. Gra kosztuje 84,99 złotych i można ją kupić w księgarni Egmont oraz w internetowych i stacjonarnych punktach sprzedaży gier na terenie całego kraju.
„Biddle” to szybka i dynamiczna gra, w której intuicja jest równie ważna jak szczęście. Licytacja i zmieniający się podział na drużyny zapewniają dużo interakcji, a różnorodne wyzwania sprawiają, że chce się rozegrać kolejną partię. To propozycja dla rodzin i znajomych, którzy lubią krótkie, emocjonujące rozgrywki, w których nigdy nie wiadomo, co wydarzy się po rzucie kośćmi.
Ostatnio dodane
- Złote zasady przewijania w nocy. Jak zorganizować kącik, by nie wybudzać malucha (i siebie)?
- Gdzie są wolne miejsca w żłobkach? Eksperci od żłobków przygotowali interaktywną mapę Polski
- Jak wybrać szkołę specjalną dla dziecka z autyzmem?
- Podwyżka czesnego o złotówkę może kosztować rodzica 1500 zł! Dlaczego państwo ustaliło dwa różne limity opłat za żłobki?
- Pierwszy smoczek adaptacyjny Canpol babies
- Mały kucharz, wielkie odkrycia
- 850 tysięcy złotych na 12 miejsc w żłobku. A ile dostałby prywatny przedsiębiorca?
- Jak działa wkładka antypotowa do fotelika i kiedy warto ją kupić
- 17-miesięcznej dziewczynce przykleili buty do stóp. Szokujące zdjęcie znów krąży po sieci, ale historia ma już 8 lat
- 800 plus zależne od liczby dzieci? Nawet 7358 zł miesięcznie dla rodziny! Nowy pomysł trafił do Sejmu

Komentarze